Zamknij

Wypadek na Dolnym Śląsku. Zmiażdżone auto, kierowca niemal bez obrażeń

19.06.2020 19:59
Wypadek na Dolnym Śląsku
fot. Facebook/Jawor 998

Samochód, kierowany przez 30-letniego mężczyznę wypadł z jednej z dolnośląskich dróg, a następnie dachował i rozbił się o drzewo. Gdy służby przyjechały na miejsce, zastały całkowicie zmasakrowane auto. Nikt nie mógł uwierzyć, że jego kierowca wyszedł z tego wypadku niemal bez szwanku. 

Do zdarzenia, o którym pisze internetowy portal Polsat News, doszło w czwartek we wsi Sichów (pow. jaworski, woj. dolnośląskie). Najpierw wypada jednak spojrzeć na zdjęcia z wypadku, które udostępnił na Facebooku profil "Jawor 998". Widać na kompletnie zmasakrowanego seata, po tym, jak dachował i rozbił się o przydrożne drzewo. 

30-letni mieszkaniec powiatu jaworskiego nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, w wyniku czego na zakręcie wypadł z jezdni do rowu, następnie dachował, po czym rozbił się o drzewo

- powiedziała w rozmowie z polsatnews.pl asp.szt. Ewa Kluczyńska, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Jaworze. Jak podaje portal, mężczyzna wyszedł ze zdarzenia jedynie z powierzchownymi zadrapaniami. Gdy na miejsce przyjechały policja i służby ratunkowe, miał odmówić przyjęcia pomocy medycznej. 

Zobacz także

Policja ustaliła, że kierowca w momencie zajścia był trzeźwy, aczkolwiek nie posiadał uprawnień do prowadzenia tego pojazdu. Jak dodała Kluczyńska "do sądu zostanie skierowany wniosek o ukaranie za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym". Grozić może za to grzywna lub zakaz prowadzenia pojazdów. 

RadioZET.pl/Facebook/polsatnews.pl