Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Dolnośląskie. Aresztowania po pożarze składowiska odpadów

25.07.2018 13:57
xxx wiadomosci

Po pożarze nielegalnego składowiska odpadów chemicznych w Jakubowie (woj. dolnośląskie) zatrzymano cztery osoby, w tym właściciela spółki prowadzącej zakład. Strażacy dogaszają groźny pożar, który zagrażał pobliskiemu lasowi i szybowi kopalni.

Dolny Śląsk. Zatrzymania po pożarze składowiska odpadów fot. KACZPER CHUDZIK/POLSKA PRESS/East News

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy Lidia Tkaczyszyn poinformowała, że już we wtorek zatrzymano cztery osoby związane ze spółką, która nielegalnie gromadziła niebezpieczne materiały na składowisku w pobliżu Jakubowa.

– W tym gronie jest Janusz G., właściciel spółki i terenu. Trwają czynności z zatrzymanymi, więc nie chcę mówić o szczegółach. Śledztwo dotyczy zarówno spowodowania pożaru, jak i spowodowania zagrożenia życia i zdrowia poprzez nielegalne gromadzenie materiałów niebezpiecznych bez wymaganej zgody. Spółka nie wykonała decyzji administracyjnej wydanej przez starostę polkowickiego o usunięciu tych materiałów – powiedziała rzecznik.

Rzecznik poinformowała, że od ubiegłego roku Prokuratura Okręgowa prowadzi natomiast inne śledztwo, w którym Janusz G. ma status podejrzanego i usłyszał zarzuty. Chodzi o nielegalne gromadzenie materiałów na składowiskach w Głogowie, w gminie Radwanice oraz w gminie Jerzmanowa.

– Z ustaleń wynika, że już od czerwca 2016 roku były gromadzone tam materiały wbrew przepisom ustawy o składowaniu odpadów. Obecnie czekamy na opinię biegłego z zakresu ochrony środowiska. W tej sprawie jako podejrzany pojawia się też syn Janusza G., Jarosław G. – powiedziała prokurator.

Podkreśliła, że mimo prowadzonego śledztwa prokuratura nie była władna, by nakazać usunięcie nielegalnie zgromadzonych materiałów. – Zgodnie z prawem mógł to w trybie administracyjnym zrobić wójt i to zrobił. A następnie ukarał spółkę grzywną – powiedziała rzecznik.

W środę wciąż trwało dogaszanie pożaru na nielegalnym składowisku w pobliżu wsi Jakubów w powiecie polkowickim. Były tam zgromadzone m.in. lakiery, farby, rozpuszczalniki. 30 zastępów strażaków walczyło z ogniem od wtorku od godzin popołudniowych, pożar udało się opanować w godzinach wieczornych.

Od pożaru zajął się pobliski las, a w KGHM zdecydowano, że górnicy nie zjadą pod ziemię do pracy na wieczorną i nocną zmianę w pobliskiej kopalni Polkowice-Sieroszowice.

RadioZET.pl/PAP/PTD

Oceń