Zamknij

Zapaśnik pobity na śmierć. Są wstępne wyniki sekcji zwłok

04.02.2020 08:30
Dominik Sikora
fot. Twitter/KS Sobieski Poznań

Śmierć spowodowana działaniem osób trzecich - tak brzmią wstępne wyniki sekcji zwłok Dominika Sikory. Poznański zapaśnik zmarł w wyniku obrażeń, których doznał po pobiciu w centrum miasta. 

Policja prowadzi śledztwo w sprawie pobicia zawodnika, ale nie udziela żadnych szczegółowych informacji. - Mogę powiedzieć, że traktujemy tę sprawę priorytetowo, ale dla dobra śledztwa nie udzielamy żadnych szczegółów - mówił w rozmowie z Polską Agencją Prasową  rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak.

Pobicie i śmierć zapaśnika na Starym Rynku

Według nieoficjalnych informacji, podawanych przez media, do napaści doszło w nocy z 25 na 26 stycznia, kiedy zapaśnik wyszedł z lokalu na Starym Rynku. Po pobiciu Sikora z obrzękiem mózgu trafił do szpitala, gdzie zmarł w piątek. 

Zobacz także

Jak podaje poznańska "Gazeta Wyborcza", kamery miejskiego monitoringu zarejestrowały idącego przez Stary Rynek Sikorę oraz podążającego za nim barczystego mężczyznę w towarzystwie dwóch kobiet. Inne nagranie ukazuje już leżącego sportowca. Nie wiadomo jednak, co wydarzyło się w międzyczasie. 

Tragiczna śmierć polskiego zapaśnika. Został pobity na ulicach Poznania - czytaj na sport.radiozet,pl

Z kolei inne lokalne medium "Głos Wielkopolski" informuje - na podstawie nieoficjalnych wyników sekcji zwłok - że śmierć 29-latka spowodowana była działaniem osób trzecich. - Trwa poszukiwanie sprawcy lub sprawców zdarzenia – mówi w rozmowie z gazetą prok. Małgorzata Mikoś-Fita, szefowa Prokuratury Rejonowej Poznań Stare Miasto.

Poznań. Nie żyje jeden z najbardziej utalentowanych zapaśników

Sikora był jednym z czołowych zapaśników stylu klasycznego KS Sobieski Poznań. Zdobył wiele medali indywidualnych i drużynowych mistrzostw Polski. Był także medalistą mistrzostw Europy kadetów.

Poznańskie środowisko sportowe jest bardzo poruszone śmiercią zapaśnika. Kanadyjkarz i dwukrotny olimpijczyk Tomasz Kaczor zainicjował zbiórkę pieniędzy, która miała być gestem solidarności z rodziną zmarłego. W niespełna dwa dni zebrano ponad 17 tysięcy złotych.

RadioZET.pl/PAP/Głos Wielkopolski/poznan.wyborcza.pl