Poseł PiS zostanie ukarany za obraźliwego SMS-a?

14.09.2017 19:27

Poseł PiS Dominik Tarczyński stanie przed sejmowa komisją etyki. Będzie musiał się tłumaczyć z dość nieprzyzwoitego SMS-a, którego wysłał dziennikarzowi "Newsweeka".

Tarczyński fot. East News

Dominik Tarczyński to jednak bardziej kontrowersyjnych parlamentarzystów obecnej kadencji. Wcześniej "zasłynął" m.in. publikowanymi w sieci zdjęciami, jak pozuje w futrze z jenota (dzięki czemu zyskał adekwatny przydomek) oraz próbą wyzwania Lecha Wałęsy "na solo".

W sierpniu skontaktował się z nim Michał Krzymowski z "Newsweeka", który był w trakcie pisania artykułu na temat posła. Poprosił go więc o rozmowę, a ten odpowiedział mu w obraźliwy sposób, a następnie udostępnił korespondencję na swoim profilu na Twitterze:

Jak widać, uprzejme pytanie dziennikarza zostało skwitowane odpowiedzią zawierającą erotyczną aluzję do dwojga znanych medialnych osobistości. Tarczyński liczył zapewne na poklask, ale spotkał się ze sporą krytyką, dotyczącą formy, jaką postanowił dobrać do swojej odpowiedzi.

Teraz, jak podaje WP, powołując się na "Presserwis", polityk stanie przed sejmową komisją etyki. Przesłuchanie ma się odbyć 27 września. Grozi mu upomnienie lub nagana (o ile komisja uzna, że doszło do przekroczenia norm etycznych).

RadioZET.pl/wp.pl/MP

Oceń