Zamknij

Dr Grzesiowski o "covidowym" oświadczeniu Kultu. "To nie dyskryminacja"

05.06.2021 21:48
Paweł Grzesiowski o koronawirusie, oświadczeniu Kult, szczepieniach
fot. KAMIL PIKLIKIEWICZ/Dzien Dobry TVN/East News

"Mamy odpływ wirusa, ale za trzy miesiące możemy spodziewać się przypływu. Nie możemy cieszyć się z końca pandemii, wirus nadal jest aktywny" – mówił w sobotę w Polsat News ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej dr Paweł Grzesiowski. I wskazał, że jeśli nie zaszczepimy co najmniej 70-80 proc. osób powyżej 60 lat, to kolejna fala zakażeń może być równie groźna. 

Koronawirus wciąż słabnie w Polsce – w ostatnich raportach mamy do czynienia z kilkuset nowymi przypadkami dziennie. Rząd konsekwentnie odmraża kolejne gałęzie gospodarki i życia publicznego.

O tym, że znacząca poprawa sytuacji w Polsce nie będzie trwała w nieskończoność, uczula immunolog dr Paweł Grzesiowski. Ekspert był w sobotę gościem w Polsat News, gdzie przekonywał, że nie ma mowy o wygaszeniu pandemii. "Wirus jest cały czas aktywny, choć w Polsce jest obecnie na bardzo niskim poziomie. Natomiast są regiony świata, gdzie wirus wywołuje dużo zachorowań, mutuje, a to jest dla nas największe zagrożenie, bo nowe warianty mogą być mniej podatne na naszą odporność" – ocenił immunolog.

Pandemia uderzy za trzy miesiące? Skala zależy od poziomu zaszczepienia osób powyżej 60 lat

Ekspert ocenił, że kolejny groźny moment czeka nas za mniej więcej trzy miesiące. Skalę nowej fali zakażeń uzależnia od poziomu szczepień, zwłaszcza w gronie seniorów. "Jeśli spojrzymy na dane ze świata, co pięć miesięcy pojawiała się fala. To będzie koniec września, październik. Wtedy spodziewamy się tej fali. Ona może być różna od tego, co wcześniej nas spotykało, bo jeśli zaszczepimy wiele osób dorosłych, nie będzie ryzyka blokady szpitali, zajętych respiratorów. Warunkiem jest zaszczepienie co najmniej 70-80 proc. osób powyżej 60 lat. Taka fala może być bardziej wypłaszczona, będzie mniej przypadków śmiertelnych i ciężkich postaci zakończonych hospitalizacją" – powiedział Grzesiowski.

Mówił, że wciąż są seniorzy, którzy chcą się zaszczepić, ale nie mogą – np. przez wykluczenie komunikacyjne. Według Grzesiowskiego akcja szczepień powinna zejść na poziom miasteczek i wsi, do których powinny docierać szczepionkobusy.

Nie poparł obowiązkowych szczepień przeciw Covid-19, ale odparł, że takowe powinny być np. jeśli chodzi o personel medyczny. Według niego antyszczepionkowcy to garstka ludzi, a większość osób, które się nie szczepią, mają wątpliwości, które należy rozwiewać. Dodał, że cieszy go każdy głos za szczepieniami. "Już są przypadki zachorowań na wariant delta (indyjski) w Polsce. On jest bardziej zakaźny, przez co łatwiej wywołuje objawowe zakażenia u dzieci i cięższe zachorowania u dorosłych" – wskazał.

Immunolog odniósł się także do sobotniego oświadczenia zespołu Kult, który wracając na trasy koncertowe zapewnił, że nie zagra tam, gdzie będą ograniczenia dla nieszczepionych przeciw Covid-19. Grzesiowski zaznaczył, że nie chodzi o to, by wpuszczać na koncerty tylko osoby zaszczepione, ale by takie osoby były wyłączone z ograniczeń. "To nie jest nowa droga do segregacji i dyskryminacji ludzi. My rozmawiamy o bezpieczeństwie, by koncert nie skończył się w szpitalu. Nieszczepieni powinni mieć test (negatywny wynik, przyp.) lub maseczkę, to nie jest apartheid" – ocenił ekspert NRL. Sformułowanie o apartheidzie uznał za niefortunne.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

RadioZET.pl/Polsat News