Śmieciarka śmiertelnie potrąciła 2-latka. ''Nie widzieli nikogo na drodze''

Redakcja
19.04.2019 16:43
Śmieciarka śmiertelnie potrąciła 2-latka. ''Nie widzieli nikogo na drodze''
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

45-letni Paweł Z., kierowca śmieciarki, która śmiertelnie potrąciła dwulatka, usłyszał zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Podejrzany odmówił składania wyjaśnień. Prokuratura nie będzie wnioskować do sądu o jego tymczasowe aresztowanie.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Do śmiertelnego potrącenia dwuletniego chłopca doszło w czwartek po południu, na gruntowej drodze dojazdowej do prywatnej posesji we wsi Stojkowo w powiecie kołobrzeskim. Śmieciarka cofała, gdy dziecko znalazło się pod jej kołami.

45-letni Paweł Z., mieszkaniec powiatu kołobrzeskiego, usłyszał zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Koszalinie Ryszard Gąsiorowski

Podkreślił przy tym, że z uwagi na to, że podejrzanemu zarzucono nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym, nie zdecydowano się na to, by wystąpić z wnioskiem o jego tymczasowe aresztowanie i zastosowano wobec Pawła Z. dozór policyjny, zakaz opuszczania kraju i poręczenie majątkowe, które będzie składane po świętach. Podejrzany po przedstawieniu zarzutu odmówił składania wyjaśnień.

Zobacz także

Gąsiorowski zaznaczył, że Paweł Z. jest podejrzany o to, że nie zachował ostrożności wykonując manewr cofania na drodze dojazdowej, nie prowadził należytej obserwacji tej drogi, nie zapewnił sobie pomocy innej osoby i w konsekwencji nie zauważył 2-latka, potrącił go i spowodował jego śmierć. Paweł Z. nie był karany w przeszłości.

Dramat w Stojkowie. Śmieciarka potrąciła dwulatka

W sprawie w charakterze świadków przesłuchano pozostałych pracowników kołobrzeskiego zakładu zieleni, którzy byli w ekipie śmieciarki i ich zadaniem było podczepianie kubłów z odpadami. Mieli powiedzieć śledczym, że nie widzieli nikogo na drodze dojazdowej i śmieciarka stanęła dopiero, gdy ktoś zamachał do nich rękami, by to zrobić.

Prokurator zabezpieczył ciało chłopca do sekcji zwłok, która ma zostać przeprowadzona już po świętach. Oględzinom poddana została śmieciarka.

Rodzice tragicznie zmarłego chłopca są pod opieką psychologiczną. Nie można było ich przesłuchać. Na tym etapie postępowania nie wiadomo, jak chłopiec znalazł się na drodze, gdzie doszło do jego potrącenia. 

RadioZET.pl/PAP