Zamknij

Duda ogłosił decyzję ws. ustawy o IPN. Co nas teraz czeka?

Redakcja
06.02.2018 11:23
Duda ogłosił decyzję ws. ustawy o IPN. Co nas teraz czeka?
fot. Kancelaria Prezydenta

Zwrócę się do Trybunału Konstytucyjnego, by zbadał, czy wolność słowa nie jest przez przepisy noweli ustawy o IPN w sposób nieuprawniony ograniczona oraz by TK zbadał kwestię tzw. określoności przepisów prawa - powiedział prezydent Andrzej Duda, informując o tym, że podpisze nowelizację.

— Bardzo dużą dyskusję wzbudziła kwestia uchwalonej przez parlament ustawy nowelizującej ustawę o IPN wprowadzająca do systemu prawnego przestępstwo związane z fałszowaniem prawdy historycznej [...]. Jak zawsze, ustawa trafiła do mnie jako prezydenta RP [...]. Jako prezydent w związku z tym jestem zobowiązany podjąć decyzję. To nie jest ustawa nowa. To nie jest propozycja, która pojawiła się tydzień temu. Na temat tego przepisu prowadziłem rozmowy rok temu, także podczas wizyty w Izraelu byłem o to pytany. Wówczas jeden element pojawiał się w tym kontekście. Zdecydowane oczekiwanie, że ta ustawa nie będzie blokować działalności artystycznej i naukowej. Jak wiecie, w ostatecznym rozwiązaniu [...] takie wyłączenie [...] zostało w sposób wyraźny wprowadzone [...] — mówił Duda.

Zagłosuj

Uważasz, że treść ustawy IPN jest odpowiednia?

Liczba głosów:

Przypomniał, że podczas II wojny światowej zginęło 6 milionów obywateli Polski, w tym 3 miliony Żydów. Niemiecki przemysł zagłady ukierował się na zagładę Żydów. Polska została napadnięta jako pierwsza, od początku była okupowana, a nasze ziemie rozdarte przez Niemcy i ZSRR. Określił to jako jeden z najczarniejszych okresów w naszej historii. Dodał, że na naszej ziemi Niemcy zbudowali obozy koncentracyjne, a prawdą jest, że najwięcej zginęło osób pochodzenia żydowskiego, ale też miliony Polaków — w obozach, rozstrzeliwani i podczas walki. Odniósł się także do wątpliwości, które treść ustawy wzbudziła za granicą i nieprawdziwych oskarżeń o systemowy udział Polaków w Holocauście. Powiedział, że zgodnie z faktami przeciwdziałaliśmy zagładzie jako naród, choć zdarzały się niechlubne jednostkowe przypadki niegodziwości i zwykłego strachu.

— Jestem skłonny przychylić się do tego, aby wątpliwości zostały rozstrzygnięte, nie chciałbym, aby ocaleni mieli wątpliwości, czy mogą głosić swe świadectwo, ale nie chciałbym też, aby Polacy byli pomawiani o udział w Holokauście — zaznaczył.

Jak wskazał, wówczas jeden element „bardzo istotnie” w tym kontekście się pojawiał —  „zdecydowane oczekiwanie tego, że ta ustawa, to rozwiązanie, te przepisy nie będą w żaden sposób blokowały działalności artystycznej i naukowej”. — W ostatecznym sformułowaniu tych przepisów art. 55 a takie wyłączenie dotyczące czynów związanych z działalnością artystyczną, naukową, zostało w sposób bardzo wyraźny do ustawy wprowadzone — zaznaczył prezydent.

Jak oświadczył, to oczekiwanie środowisk żydowskich zostało przez posłów przygotowujących nowelę o IPN zrealizowane.

Podjąłem decyzję, że podpisuję nowelizację ustawy o IPN  i przepisy art. 55 a wejdą w życie, jednocześnie zdecydowałem, że skieruję tę ustawę w trybie następczym do TK — powiedział prezydent.

Zgodnie z nowelizacją ustawy o IPN, która w piątek trafiła do prezydenta, każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne, będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Taka sama kara grozi za „rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni”.

Nowelizacja wywołała kontrowersje m.in. w Izraelu, USA i na Ukrainie. Krytycznie odniosły się do niej władze Izraela. Ambasador Anna Azari podczas obchodów 73. rocznicy wyzwolenia byłego niemieckiego obozu Auschwitz zaapelowała o zmianę nowelizacji. Podkreśliła, że „Izrael traktuje ją jak możliwość kary za świadectwo ocalałych z Zagłady”. Amerykański Departament Stanu zaapelował do Polski o ponowne przeanalizowanie nowelizacji ustawy o IPN z punktu widzenia jej potencjalnego wpływu na zasady wolności słowa i „naszej zdolności do pozostania realnymi partnerami”.

RadioZET.pl/maal