Zamknij

Dworczyk: dwa polskie samoloty w drodze do Afganistanu, wkrótce wystartuje trzeci

17.08.2021 08:08
Michał Dworczyk
fot. Mateusz Grochocki/East News

Dwa polskie samoloty wojskowe są w drodze do Afganistanu, trzeci wystartuje wkrótce. Na liście do ewakuacji jest około 100 osób - poinformował szef KRPM Michał Dworczyk w rozmowie z Polsat News.

Michał Dworczyk, pytany w rozmowie z Polsat News, na jakim etapie jest operacja ewakuacji z Afganistanu Polaków i współpracujących ze stroną polską Afgańczyków, przekazał, że dwa polskie samoloty wojskowe są w drodze do Afganistanu, a trzeci wystartuje wkrótce.

- W tej chwili na liście osób do ewakuacji jest około 100 takich osób, które współpracowały, czy to z Polskim Kontyngentem Wojskowym, czy z naszą placówką. Natomiast ta sytuacja jest dynamiczna - powiedział szef Kancelarii Premiera, pytany ile osób zabiorą polskie samoloty.

Dworczyk: dwa polskie samoloty w drodze do Afganistanu

Podkreślił, że jest to duża operacja logistyczna koordynowana przez MSZ realizowana przez MON przy współpracy z innymi resortami. - Jest to szereg wyzwań, z którymi trzeba się zmierzyć - dodał. Jak zaznaczył, ewakuacja dotyczy pojedynczych obywateli polskich, którzy przebywają w Afganistanie. - Tutaj przede wszystkim chodzi o osoby, które współpracowały z polską placówką dyplomatyczną, czy przede wszystkim z PKW - wyjaśnił minister.

Jak zauważył, sytuacja w Afganistanie jest niestabilna. - Samo zorganizowanie od strony technicznej, organizacyjnej załadunku tych osób do samolotów, które pojawią się w Kabulu, dla wszystkich jest dużym wyzwaniem. Tu chodzi o zweryfikowanie osób, które muszą dotrzeć na lotnisko - powiedział Dworczyk.

Minister przypomniał, że MON jeszcze w czerwcu ewakuowało osoby, które współpracowały z polskim kontyngentem i które deklarowały chęć wyjazdu. - Dzisiaj sytuacja jest diametralnie różna, więc nie ma co się dziwić, że te osoby, które wówczas nie były zainteresowane wyjazdem, dzisiaj są zdeterminowane, żeby z Afganistanu uciec w trosce o swoje bezpieczeństwo, swoich rodzin - powiedział minister.

Szef KPRM zapewnił, że polscy dyplomaci "starają się nawiązać kontakt ze wszystkimi, którzy zgłosili się różnymi kanałami do MSZ jako osoby, które chcą wyjechać, które obawiają się o swój los". - Na miejscu zrobimy wszystko, aby te osoby, które chcą wyjechać, a które wcześniej pomagały polskim żołnierzom, czy polskim dyplomatom, miały taką możliwość. Ale też jasno trzeba sobie powiedzieć, że tam sytuacja jest bardzo trudna, niestabilna. Samo dotarcie do Kabulu, na lotnisko - nie wszystkie te osoby są z Kabulu - może stanowić problem - powiedział.

Czy operacja ewakuacji nie jest spóźniona? Dworczyk odpowiada na zarzuty

Według ministra nie można dziś jednak składać deklaracji, czy wszyscy będą mogli zostać ewakuowani i czy wszystkim uda się dostać na lotnisko. - Te osoby muszą dotrzeć na lotnisko samodzielnie. Biorąc pod uwagę tę niestabilną sytuację, dzisiaj trudno takie deklaracje precyzyjne składać - dodał.

Zapytany, czy cała operacja nie jest spóźniona, biorąc pod uwagę to, że inne państwa wysyłały samoloty wcześniej, szef KPRM odparł, że nie może zgodzić się z taką tezą. - Przypomnijmy, że przez wiele godzin lotnisko w Kabulu nie działało. W związku z tym nawet jeśli wylądował tam jakiś samolot, on i tak nie mógł tam wystartować. Amerykanie, tak jak powiedziałem, w tej chwili uruchomili znowu loty i teraz będzie prowadzona ta ewakuacja - wskazał.

Szef KPRM zapewniał, że Polska zrobi wszystko, żeby ewakuować Afgańczyków współpracujących z polską stroną. - Tak jak pan premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, zrobimy wszystko, żeby każdy, kto współpracował z polskimi żołnierzami, z polskimi dyplomatami, a dzisiaj potrzebuje pomocy, taką pomoc uzyskał - powiedział minister.

Dopytywany, jaki jest "górny limit" osób, których polskie służby mogą zabrać z Afganistanu, Dworczyk zaznaczył, że "jeżeli będzie taka potrzeba, zgodnie z decyzją pana premiera będziemy zwiększać siły i środki zaangażowane w operację ewakuacji tak, żeby każdy Afgańczyków, który pomagał polskim żołnierzom czy polskim dyplomatom mógł opuścić Afganistan".

Afganistan. Talibowie przejęli władzę, prezydent uciekł z kraju

Po tym, jak Stany Zjednoczone wycofały większość swoich wojsk z Afganistanu, dużą część terytorium tego kraju zajęli talibowie. W niedzielę wkroczyli do Kabulu i przejęli kontrolę nad pałacem prezydenckim. Wcześniej prezydent Afganistanu Aszraf Ghani opuścił miasto i wyjechał za granicę, prawdopodobnie do Tadżykistanu (choć niektóre źródła podają, że do Omanu bądź Uzbekistanu).

Państwa UE i NATO ewakuują swych obywateli z Afganistanu. Na terenie lotniska w Kabulu stłoczyło się kilkuset cywilów afgańskich, starając się uciec z kraju przed talibami. 

RadioZET.pl/PAP/Twitter