Zamknij

Dyrektor w radiu wysłał w nocy maila. Chciał zwolnienia dwóch dziennikarzy

29.01.2020 15:24
Radio Gdańsk
fot. Wikimedia.Commons

Jeden z dyrektorów w Radiu Gdańsk wysłał swoim pracownikom w nocy maila, w którym przekonywał, że należy zwolnić z rozgłośni dwóch innych pracowników. Powodem miała być ich przeszłość zawodowa, a w przypadku jednego z nich - działalność wojskowa jego ojca. Mail wywołał ogromne poruszenie, a sam autor przeprasza za niego, twierdząc, że "sam nie zgadza się z treścią". 

O sprawie jako pierwsza poinformowała trójmiejska "Gazeta Wyborcza". Mariusz Roman, dyrektor programowy i rozwoju Radia Gdańsk, wysłał o godz. 3:35 w nocy z poniedziałku na wtorek maila zaadresowanego do swoich współpracowników i podwładnych.

Dyrektor w Radiu Gdańsk wysłał w nocy maila

Przekonywał w nim, że należy jak najszybciej zwolnić dwie osoby, z którymi on nie widzi możliwości współpracy - sekretarza redakcji Artura Kiełbasińskiego i szefa informacji Jarosława Popka. Argumentował to ich przeszłością zawodową, a w przypadku Popka - tym, że jego ojciec w PRL służył w Marynarce Wojennej. Poniżej cytaty z wiadomości (pisownia oryginalna), których screeny opublikował trójmiejska "Gazeta Wyborcza":

Zobacz także

 "Panowie, Gracie - nie realizujecie - w żaden sposób linii programowej Radio Gdańskiej, tej nowej, odkąd szefem i Prezesem został Adam Chmielecki. Panowie, w Radia Gdańsk, udajecie, że ją realizujecie (w radio Gdańsk) ... ale mentalnie pokutuje - gdzie przez wiele lat pracowaliście, i jakie macie, przez te lata, korzenie swojej pracy... Zarówno, Jarek, jak i Artur, zostali mentalnie ukształtowani, jako byli redaktorzy »Gazety Morskiej«, i z całą świadomością podkreślam , że zarówno z jednym i jak i z drugim - przypadku, nie nadają się, aby nadawać ton, w rozgłośni Radio Gdańsk"

Stawiam wniosek, aby obu Panu zwolnić, z uwagi na brak identyfikacji z Radiem Gdańsk i braku zaufania do kierownictwa Radio Gdańsk. Obaj, zostali ukształtowani mentalnie, w pracy zawodowej - wieloletniej, w Gazecie Morskiej, dodatkowo - Ojciec, red. J. Popka, pochodzi z rodziny wojskowej, gdzie Jego Ojciec, przez wiele lat, pełnił wysoką pozycję w Marynarce Wojennej, w czasach PRL, czyli zniewolenia naszej Ojczyzny, od okupanta sowieckiego. W nowej rzeczywistości, odzyskania przekazu informacji dla postronnych obywateli, nie rokują obiektywnego przekazu informacji. Dlatego, wnioskuję, jak, na wstępie. Aby zastąpić ich, godnymi zaufania publicznego

Mariusz Roman

"Gazeta Morska" była przez lata dodatkiem do trójmiejskiej "Gazety Wyborczej". Pracował tam jedynie Popek (odszedł w połowie lat 90., potem pracował w "Dzienniku Bałtyckim"), zaś Kiełbasiński był członkiem działu gospodarczego "GW". 

Zobacz także

Co ciekawe, obaj przyszli do RG już za rządów PiS i są odpowiedzialni za linię polityczną publicznej rozgłośni, opartą na krytyce opozycji i mocnym wsparciu dla rządzącego PiS. Jak podkreśla "Wyborcza", pozytywnym bohaterem audycji jest np. Kacper Płażyński, a negatywną bohaterką prezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz.

Autor maila przeprasza i... nie zgadza się z jego treścią

Mail, co było do przewidzenia, wywołał ogromne poruszenie wśród pracowników rozgłośni. "Wyborcza" poprosiła Mariusza Romana o komentarz do sprawy. Ten przyznał, że przeanalizował treść maila i... nie zgadza się z nim.

 - Każdy może mieć chwilę słabości. Przeprosiłem współpracowników, nie identyfikuję się z tym mailem. Nic, co jest tam napisane, nie jest tym, co chciałbym przekazać - stwierdził. Przeprosiny trafiły już także do prezesa Radia Gdańsk Adama Chmieleckiego. 

Zobacz także

Mariusz Roman objął stanowisko dyrektora programowego i rozwoju wraz z początkiem tego roku. Jak przypomina "GW", to były Federacji Młodzieży Walczącej, były gdyński radny PiS oraz współpracownik wiceministra kultury Jarosława Sellina. Znany jest ze swoich dość radykalnych, prawicowych poglądów. W ostatnich latach nie pracował w mediach. 

Wyślij ten artykuł Messengerem do znajomych - oni też powinni to wiedzieć!

RadioZET.pl/trojmiast.wyborcza.pl/Twitter