Kolejne emocje w Sejmie. Dyskusji nad zaostrzeniem kar za pedofilię ciąg dalszy

16.05.2019 15:03
Kolejne emocje w Sejmie. Dyskusji nad zaostrzeniem kar za pedofilię ciąg dalszy
fot. TT:RochKowalski

Drugi dzień dyskusji nad zaostrzeniem kar za pedofilię przyniósł w Sejmie nie mniejsze emocje. PiS i rząd podkreślają, że przełom w sprawie karania sprawców jest ich dziełem. Sejmowa opozycja punktowała rządzących. Zagotowało się zwłaszcza po przemówieniach Borysa Budki, Kamili Gasiuk-Pihowicz (PO-KO) i Joanny Scheuring-Wielgus (Teraz!).

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Emocji związanych z dyskusją nad karaniem za pedofilię ciąg dalszy. Drugi dzień debaty przyniósł kolejne wyraziste deklaracje. Niemal pewne jest, że do końcowych ustaleń dojdzie w atmosferze pełnej niezgodności i konfrontacji.

W stronę rządzących padały dziś ostre słowa. Posłanka Joanna Scheuring-Wielgus, zaangażowana w pracę nad mapą pedofilii w polskim Kościele, stwierdziła wprost, że PiS stoi po stronie bezkarności Kościoła. Posłanka zarzuciła też rządzącym ekspresowe tempo prac nad zaostrzeniem kodeksu karnego. Ważne zapisy dopinane są od strony prawnej praktycznie w kilka dni.

Projekt zmian w Kodeksie karnym zawiera wiele błędów i absurdów. Przeprowadzając go pokazujecie, że stoicie po stronie księży-pedofilów. Proponowane zmiany w prawie karnym, te 118 stron, które chcecie uchwalić w trzy dni, gwarantuje nie wysokie kary dla księży, ale bezkarność księży. Wszyscy, jeśli chwalicie tę ustawę, będziecie stali po stronie księży, którzy gwałcą i molestują dzieci.

mówiła posłanka Joanna Scheuring-Wielgus

Na inny aspekt problemu zwróciła uwagę Kamila Gasiuk-Pihowicz. Jej zdaniem nowe przepisy kodeksu karnego powstają tylko i wyłącznie ze względu na zbliżające się wybory.

- Bezkarność pedofilii w Kościele obecny rząd maskuje podnoszeniem wysokości kar. Wami nie kieruje żadna dobra wola ani chęć chronienia dzieci. Wami kieruje tylko i wyłącznie strach przed niskimi sondażami - powiedziała Kamila Gasiuk-Pihowicz.

- Wykorzystujecie tę sprawę do drastycznego i niezgodnego z polską konstytucją zaostrzenia Kodeksu karnego. My chcemy rzetelnej, realnej walki z tym problemem - dodał poseł Borys Budka (PO).

Stanowiska rządu bronił minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Już wczoraj mówił, że jego zdaniem pedofile skazani za najcięższe przestępstwa powinni resztę życia spędzać w więzieniach. Dziś, wysłuchawszy zarzutów opozycji, odpowiadał takimi argumentami.

- Przez osiem lat rządziliście. Co zrobiliście wówczas by zaostrzyć odpowiedzialność karną wobec pedofilów w sutannach i bez sutanny? Mieliście w rękach cały aparat państwa i machinę ustawodawczą i nic - komentował minister sprawiedliwości, zarzucając jednocześnie opozycji działanie polityczne.

Zobacz także

- Za każdym razem odmawialiście poparcia zmian uderzających w pedofilów, które przedkładaliśmy. Byliście partią, obozem wspierającym pedofili w tym sensie. Mieliście w nosie osoby pokrzywdzone; w głębokim poważaniu - mówił Ziobro dowodząc, że Polacy chcą realnego zaostrzenia kar za "najcięższe przestępstwa".

- Chcemy radykalnie zaostrzyć Kodeks karny, to wam się nie podoba. Dzisiaj gwałciciel kobiety może dostać najwyżej 15 lat więzienia. Dzięki tym zmianom będzie mógł trafić do pierdla na 30 lat, tak jest, do więzienia. Dla bandyty, gwałciciela, on nigdy nie powinien wyjść z więzienia. Ja bym takiego bandyty nigdy z więzienia nie wypuścił, jeśli chodzi o mnie. Tak jest, używając języka tych, których wy bronicie" - mówił Ziobro zwracając się do posłów opozycji.

źródło: PAP/Onet