Zamknij

Dzieci z Michałowa nagrane przy granicy. Koczują przy ogrodzeniach

11.10.2021 21:25
Dzieci z Michałowa
fot. @murad_ismael/Twitter (screen)

Dzieci z Michałowa (woj. podlaskie), które pod koniec września zostały wywiezione w stronę granicy z Białorusią, mogły zostać sfilmowane kilka dni temu. Serwis TVN24.pl opublikował nagrania, które w sieci umieściła iracka organizacja. Widać na nich grupę migrantów koczujących po białoruskiej stronie.

Gdzie są dzieci z Michałowa? - pytali Polacy po akcji Straży Granicznej z 27 września. Tego dnia w jednostce tej formacji w Michałowie umieszczono grupę migrantów, w tym rodziny z małymi dziećmi. Migrantów m.in. z Iraku udało się zarejestrować przez dziennikarzy znajdujących się na miejscu. Zdjęcia małych dzieci, którym udało się przekroczyć granicę z UE, obiegły całą Polskę.

Funkcjonariusze Straży Granicznej całą grupę zaprowadzili do autobusu, który ruszył w stronę granicy z Białorusią i obszaru objętego stanem wyjątkowym. W oficjalnej odpowiedzi służby informowały, że strażnicy "zawrócili te osoby na linię granicy z Białorusią, tj. państwem, w którym przebywają legalnie". Serwis TVN24.pl opublikował w poniedziałek nowe zdjęcia, na których mogą znajdować się migranci wywiezieni z Michałowa.

Dzieci z Michałowa znalezione na granicy. Jest nowe nagranie

Organizacja Murad Ismael z Akademii Sindżar, która zajmuje się edukacją w jednej z irackich prowincji, zamieściła nagranie z polsko-białoruskiej granicy. - Udało nam się niemal ze stuprocentową pewnością zidentyfikować trzy dziewczynki, które są niemal identycznie ubrane jak na zdjęciach z Michałowa - powiedział Paweł Szot, dziennikarz TVN24.

Dodał, że w grupie nagranych migrantów jest dwuletnie dziecko w charakterystycznym pajacyku. - Tak było ubrane na zdjęciach z Michałowa. Teraz jest na zdjęciach ubrane inaczej, ale mogło zostać przebrane. Nie mamy stuprocentowej pewności w jego przypadku, ponieważ nie widać jego twarzy - wskazał Paweł Szot.

Ze względu na obowiązujący przy granicy stan wyjątkowy, dziennikarze nie mogą potwierdzić informacji o dzieciach z Michałowa od polskiej strony. - Wiele wskazuje na to, że przynajmniej część dzieci i część tych osób, z którymi mieliśmy do czynienia w Michałowie, co najmniej od kilku, kilkunastu dni koczuje po białoruskiej stronie granicy. Ci ludzie mówią, że marzną, nie mają jedzenia, twierdzą, że Białorusini żądają od nich 100 dolarów za dostarczenie żywności - tłumaczył Szot.

Iracka organizacja dostała nagrania z polsko-białoruskiej granicy bezpośrednio od migrantów. W ten sposób wideo, zarejestrowane prawdopodobnie w sobotę, trafiło potem do sieci. Serwis TVN24.pl przypomniał, że na nagraniach z 27 września wyraźnie słychać, jak migranci z Michałowa proszą o objęcie ich ochroną międzynarodową i azylem w Polsce. 

W oświadczeniu Straż Graniczna przekazała: "Funkcjonariusze Straży Granicznej poinformowali cudzoziemców o możliwości złożenia wniosku o pomoc międzynarodową, lecz rodzice dzieci odmówili złożenia takiego wniosku w Polsce. Osoby te były zainteresowane wyłącznie złożeniem wniosku o pomoc międzynarodową w Niemczech".

RadioZET.pl/TVN24.pl