Dziennikarz WP zatrudnił się na jeden dzień przy zbiorach truskawek. Pochwalił się, ile zarobił

Redakcja
08.06.2018 11:42
Truskawki zbiory
fot. East News

Dziennikarz Wirtualnej Polski zatrudnił się na jeden dzień przy zbiorach truskawek na wschodzie Polski. Chciał sprawdzić, jak wygląda ta praca i ile można zarobić. „Dniówka”, jaką dostał, zaskoczyła wszystkich.

Kilka dni temu pisaliśmy o problemach plantatorów, którzy skarżą się, że nie ma komu u nich pracować. Dziennikarz WP postanowił zbadać temat na własnej skórze. Spośród setek ogłoszeń wybrał losowo jedno i zadzwonił na wskazany numer:

– Dzień dobry. Dzwonię w sprawie ogłoszenia.
– Na truskawki? I co, chciałby pan przychodzić?
– Tak. Jak to wygląda wszystko?
– 2,70 za łubiankę. Plantacja zadbana, nie jest zachwaszczona. W pokrzywach się pan nie tarza – zachwala plantator. – Truskawka dosyć duża. W tym roku wszędzie ludzie mają drobną, ale u mnie jest taka w miarę. Już od poniedziałku zbiór jest. Zbieramy od 7:00.
– To ja bym spróbował.

Zbiory truskawek – zarobki

Reporter o 7 rano czekał w umówionym miejscu, gdzie podjechał po niego o kilka lat starszy mężczyzna. Wraz z grupą kobiet zostali zawiezieni na pole truskawek. Zanim dojechali, dowiedział się, że to ciężka praca i mało kto chce ją wykonywać. – Ukraińcy kombinują teraz i do Niemiec z Polski jadą. Już u nas nie chcą robić. Teraz do nas mają ściągać z Indii czy tam z Tunezji. No, tam, co u nich bieda jest – powiedziała pani Irena, doświadczona zbieraczka.

Ile można zarobić na truskawkach?

Po pięciu godzinach zbierania drobnych owoców okazało się, że dziennikarzowi udało się zebrać tyle, że dostał za nie 27 złotych. Plantator dołożył mu na zachętę 3 złote, prosząc, żeby w zamian za „napiwek” nie pisał nigdzie o tym, jak zbiory truskawek wyglądają od środka.

Zobacz także

RadioZET.pl/WP.pl/strz