Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Czy prezydent Duda popełnił gafę cytując Broniewskiego? Politolog wyjaśnia

26.05.2017 21:22
xxx wiadomosci

Andrzejowi Dudzie na szczycie NATO dopisywał dobry humor. Czy prezydent w pewnym momencie nie poszedł za daleko? RadioZET.pl rozmawia z Mateuszem Zarembą, politologiem Uniwersytetu SWPS.

Dziwne zachowanie Andrzeja Dudy na konferencji na szczycie NATO fot. EPA/ETIENNE LAURENT

Zdjęcia z szczytu NATO zasiliły bibliotekę internetowych memów. Czy uśmiechnięty i energiczny prezydent z kciukami w górze to właściwa forma reprezentacji kraju?

Rozumiem pewne spontaniczne gesty, które mogą być wyrazem zdrowej nonszalancji. Ta może dodawać  dżentelmenowi wdzięku, ale trzeba zachować w niej umiar. Istnieje bowiem bardzo delikatna granica między smakiem, a brakiem smaku. Zazwyczaj uśmiech jest mile widziany, ale trzeba rozważyć, co miałby wyrażać.

Sądzi pan, że to zostanie zauważone za granicą?

W historii polityki było bardzo dużo wpadek. Zazwyczaj są one wybaczane, ale luz nie może narażać powagi sprawowanych funkcji, a momentami takie zachowania są traktowane właśnie jako wyraz braku powagi. Można tu przywołać na przykład sytuacje, kiedy przed spotkaniem z kanclerz Merkel Berlusconi zmuszał ją do czekania na siebie, bo rozmawiał przez telefon czy zbyt żywiołowe reakcje Junckera albo prezydenta Obamę robiącego selfie na pogrzebie.

Poważnych reakcji na uśmiech prezydenta Dudy nie będzie. To oczywiste. Zostanie to zapewne  zapamiętane tylko jako gafa. Taki uśmiech nie działa na korzyść, bo nie takiego uśmiechu się wymaga.

A co pan sądzi o konferencji prasowej i cytatach z Broniewskiego?

Moim zdaniem to bardzo niefortunny cytat. Po pierwsze, wiersz wywołuje resentyment wojenny. Jest tu odwołanie do Francji, ale chodzi w nim o Bitwę pod Waterloo. Nie w tym jednak problem. W tych wersach, do których się odnosił pan prezydent, jest mowa o tym, że „są w ojczyźnie rachunki krzywd”.

Prezydent chciał dogryźć Francuzom za 1939 rok?

Broniewski apelował raczej , by zapomnieć o pewnych wewnętrznych krzywdach i kiedyś być może je rozliczyć, ale w dobie zagrożenia powinniśmy się zjednoczyć w walce z zewnętrznym wrogiem.  Użycie cytatu na tej konferencji nie miało żadnego sensu. Jeżeli odnosił się do polityki wewnętrznej, to wybrał niewłaściwy czas. Wiele stwierdzeń, które funkcjonują w kulturze, powstało w pewnym kontekście.

Bywa też tak, że używa się fragmentów, krótkich wyrywków, nie znając kontekstu i tu chyba mamy taki właśnie przypadek. Być może pan prezydent chciał powiedzieć, że trzeba rozliczyć Francję za brak pomocy podczas II wojny światowej, ale pewności nie mam. Cokolwiek chciał osiągnąć, zrobił to w sposób dość niezgrabny. Przywołał cytat, który wywołuje bojowe nastroje, tylko niepotrzebnie i nie w kontekście, który autor wiersza zapewne miał na myśli.

RadioZET.pl/MAAL

Oceń