Ekspert o projekcie budżetu UE: nie jest tak źle, jak myśleliśmy

Michał Strzałkowski
02.05.2018 20:37
Bruksela
fot. Archiwum RadioZET.pl

Prawdziwe negocjacje ws. budżetu UE na lata 2021-2027 dopiero się zaczną, ale te parametry, które były niepokojące, zniknęły; nie jest tak źle, jak myśleliśmy - powiedział socjolog i dyplomata, były ambasador RP w Grecji i na Cyprze dr Ryszard Żółtaniecki z Collegium Civitas w rozmowie z Polską Agencją Prasową.

Środa 2 maja był dla Polski ważnym dniem nie tylko ze względu na Dzień Flagi RP. Tego dnia Komisja Europejska przyjęła propozycję wieloletniego budżetu UE na lata 2021-2027. Całkowita suma zobowiązań ma wynieść w tym okresie 1,279 biliona euro, natomiast płatności 1,246 biliona euro. Wiceszef MSZ Konrad Szymański stwierdził w środę, że w propozycji KE zostały spełnione niektóre oczekiwania Polski i Europy Środkowej. Dodał, że droga do pełnego kompromisu jest jeszcze daleka.

Budżet UE na lata 2021-2027

Jak podkreśla ekspert w rozmowie z PAP, ze względu na Brexit budżet będzie mniejszy o kilkanaście procent. – To co jest najistotniejsze, czyli fundusz spójności oraz Wspólna Polityka Rolna, myślę, że się obronią i tutaj nie poniesiemy jakiś dramatycznych strat. Jest to jednak sygnał, że musimy zacząć się przyzwyczajać do sytuacji, w której będziemy więcej wpłacali, niż odbierali, czyli staniemy się płatnikiem netto. To stanie się bardzo szybko – wyjaśniał Żółtaniecki.

Wypłaty uzależnione od "stanu praworządności

Wysokość wypłat funduszy w latach 2021 – 2027 będzie uzależniona od stanu praworządności w Polsce. – Ta decyzja jest pozostałością trwającej od ponad dwóch lat debaty. To jest pewnego rodzaju serial, który nie zakończy się jednoznacznie i od razu. UE musi wyjść z tej sytuacji z twarzą – komentował dyplomata.

Analitycy spodziewali się gorszego obrotu polskich spraw:

RadioZET.pl/PAP/strz