Zamknij

Wypadek podczas kuligu. Nie żyje 15-latka, która uderzyła w drzewo

24.01.2021 11:52
Nie żyje 15-latka
fot. KMP Elbląg

Elbląg. W tamtejszym szpitalu zmarła 15-letnia dziewczyna, która w poniedziałek podczas kuligu uderzyła w drzewo - poinformował oficer prasowy policji w Elblągu Jakub Sawicki. Kierowcą auta, które ciągnęło 15-latkę oraz pięć innych osób, był ojciec dziewczynki.

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w poniedziałek wieczorem w miejscowości Adamowo w gminie Elbląg. 40-letni kierowca renault trafic ciągnął na sznurku za samochodem trzy worki foliowe, a na nich 6 osób, po dwie osoby na worku.

Na zakręcie ostatnia para wypadła z drogi i uderzyła w drzewo. Obrażeń doznały dwie nastolatki. 15-latka z ciężkimi obrażeniami głowy trafiła do szpitala w Elblągu, gdzie przeszła operację. Jej 14-letnia koleżanka również trafiła do szpitala, miała złamaną rękę. Kierowca, który prowadził auto ciągnące worki, jest ojcem zmarłej 15-latki. Był trzeźwy. Policjanci od razu zatrzymali mu prawo jazdy.

Nastolatka zmarła w szpitalu. Odbędzie się sekcja zwłok, która pozwoli ustalić dokładnie przyczynę śmierci dziewczyny 

Jakub Sawicki, oficer prasowy policji w Elblągu

Sawicki dodał w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że policja wyjaśnia przyczyny wypadku pod kątem spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Ze względu na stan psychiczny mężczyzny dotąd nie przedstawiono mu zarzutów.

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku

Wcześniej prokuratura informowała, że zarzuty kierowcy przedstawi w nadchodzącym tygodniu. Za spowodowanie wypadku, którego skutkiem jest ciężki uszczerbek na zdrowiu lub śmierć, sprawcy może grozić od 6 miesięcy do nawet 8 lat pozbawienia wolności. 

RadioZET.pl/PAP/KMP Elbląg