PiS chce aresztować Tuska? W Brukseli nikt tego nie traktuje poważnie

Redakcja
17.02.2017 09:45
Donald Tusk
fot. Wikimedia Commons

Według "Financial Times", prezes PiS Jarosław Kaczyński w rozmowie z Angelą Merkel stwierdził, że partia rządząca - być może - wyśle za Donaldem Tuskiem europejski nakaz aresztowania. Gość Radia ZET Janusz Zemke wyjaśnia, jak zareagowano na to w Brukseli.

„Financial Times” twierdzi, że podczas spotkania prezesa PiS z Angelą Merkel, Jarosław Kaczyński miał tłumaczyć, że Polska nie może popierać Donalda Tuska, bo być może wyśle za nim europejski nakaz aresztowania. Podczas rozmowy z Konradem Piaseckim, do sprawy odniósł się europoseł Janusz Zemke.

Zagłosuj

Czy obecny rząd powinien wyciągać konsekwencje prawne wobec Tuska?

Liczba głosów:

- To tak dziwne, że nie sposób w to wierzyć. Rozumiem, że pan prezes nie lubi Donalda Tuska i chciałby, aby wysyłano za nim tego typu listy, a ich konsekwencją było więzienie. Przekonanie i chęci prezesa nie przekładają się jednak na podejście polityków w innych państwach. Ja nie zauważyłem, żeby za granicą traktowano poważnie tego typu tezy - stwierdził Gość Radia ZET.

Polityk dodał, że w Brukseli panuje przekonanie, że Donald Tusk będzie swoją funkcję pełnił dalej. Potwierdzać to ma fakt, że oficjalnie nie pojawiają się inni kandydaci na to stanowisko.

- Dla Polski byłoby dobrze, aby Donald Tusk pełnił nadal tę funkcję. Gdyby z jakiś względów były premier nie został na drugą kadencję, to wtedy socjaldemokraci, których ja jestem członkiem, na pewno zgłoszą swojego kandydata - powiedział Zemke. I dodał: - Póki co siedzimy cicho, bo jest Donald Tusk. Ale gdyby ta kandydatura upadła, to wtedy zaczną się dyskusje o następcy. I będzie to socjaldemokrata.

Radio ZET/MaAl