Zamknij

Brat mordercy 11-latka: To moja hańba. Mam nadzieję, że dostanie dożywocie

27.05.2021 09:51
zabójca 11-latka z Katowic
fot. PAP/Andrzej Grygiel

Optyk z Sosnowca przyznał się do porwania i zamordowania 11-letniego Sebastiana z Katowic. Makabryczna zbrodnia wstrząsnęła mieszkańcami całej Polski. Teraz w rozmowie z "Faktem" głos zabrał brat zabójcy. - Dla nas to jest niepojęte, to niewyobrażalna tragedia, nie znajduję słów – przyznał.

Optyk z Sosnowca Tomasz M. uprowadził chłopca w sobotę. Dziecko bawiło się na placu zabaw przy szkole. 41-latek z Katowic do sąsiedniego Sosnowca zawiózł Sebastiana samochodem. Miejsce ukrycia zwłok wskazał sam wkrótce po zatrzymaniu. Policjanci odnaleźli ciało dziecka na terenie budowy w dzielnicy Niwka - kilka kilometrów od Dąbrówki Małej w Katowicach, gdzie chłopiec mieszkał.

Sprawca zbrodni był już znany policji. 13 lat temu porwał dziecko z Siemanowic Śląskich.  Mężczyzna zwabił chłopca do samochodu i wywiózł do swojego salonu optycznego, gdzie kazał mu się rozebrać i robił mu zdjęcia. 10-latek miał więcej szczęścia niż Sebastian. - Po 5 godzinach ten pedofil odwiózł go do Siemianowic i zostawił. Dał mu 30 zł - wspominała ze łzami matka chłopca w rozmowie z "Faktem".

Mężczyzna, według ustaleń policji, znęcał się także nad rodziną. W 2018 r. w związku z uszkodzeniem ciała żony otrzymał zakaz zbliżania się do niej. Kilka lat temu na jego nośnikach elektronicznych zabezpieczono natomiast treści pedofilskie.

zabójca Sebastiana
fot. Śląska Policja

Brat mordercy Sebastiana z Katowic: To przekracza ludzkie pojęcie, to jest chore, złe, okropne

41-latek przyznał się do porwania i zabójstwa 11-latka z Katowic i złożył obszerne wyjaśnienia. Tomaszowi M. postawiono zarzuty, za które grozi mu dożywocie. Zabójca Sebastiana decyzją sądu trafił na trzy miesiące do aresztu.

Sąsiedzi Sebastiana są wstrząśnięci tym, co się stało. Z niewyobrażalną tragedią nie może się pogodzić także brat mordercy. 42-latek, który również jest optykiem, dał się namówić na rozmowę z dziennikarką "Faktu". Mężczyzna zdradził, że od 13 lat nie miał kontaktu z bratem. To wtedy usłyszał, że może on mieć na koncie czyny pedofilskie. - Od czasu tamtej sprawy, gdy wyszło na jaw, co zrobił 10-letniemu chłopcu z Siemianowic Śląskich. Wtedy nie znałem szczegółów, krążyły plotki w mieście - mówił.

- Dla nas to jest niepojęte, to niewyobrażalna tragedia, nie znajduję słów, by to, co zrobił mój brat, nazwać w jakikolwiek sposób - podkreślił.

To przekracza ludzkie pojęcie, to jest chore, złe, okropne. Nie chcę mieć z nim nic wspólnego. Gdybym mógł, tobym mu łeb ukręcił, połowa społeczeństwa by to zrobiła, i wcale się nie dziwię. Nie chciałem go znać wtedy i teraz też nie chcę. Mam tylko nadzieję, że dostanie dożywocie, żeby nie zagrażał innym. Mój brat to moja hańba.

brat mordercy Sebastiana z Katowic

42-latek stracił córkę. W mediach natomiast pojawiła się informacja, że samobójstwo 13-latki może mieć związek z mordercą z Sosnowca. Daniel M. jest jednak przekonany, że jego brat nie utrzymywał z nastolatką żadnych kontaktów. - Moja córka popełniła samobójstwo z powodu zawodu miłosnego, jestem o tym przekonany. Mówię o tym, aby uciąć spekulacje. To wielki ból dla mnie, wciąż się z nim zmagam. Muszę być silny dla mojej drugiej córki. Wierzę, że ludzie zrozumieją, że nie mam, nie chcę i nie będę miał nic wspólnego z moim bratem - powiedział w rozmowie z "Faktem".

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

RadioZET.pl/"Fakt"