Fatalny rok dla hodowców karpi. Rośnie cena, a maleje sprzedaż

Redakcja
18.12.2017 19:19
Fatalny rok dla hodowców karpi. Rośnie cena, a maleje sprzedaż
fot. Archiwum RadioZET.pl

To zły rok dla hodowców karpi. Tegoroczna produkcja ma przynieść nawet 15 proc. mniejsze dochody. Ceny w hurcie są niekiedy wyższe niż ceny w supermarketach. Hodowla staje się coraz mniej opłacalna.

Zagłosuj

Masz zamiar zjeść karpia w tegoroczne Święta?

Liczba głosów:

Sytuacja w branży ma się coraz gorzej. – Pogoda nie sprzyjała hodowli karpi. Są one mniejsze niż zazwyczaj, a to oznacza, że ich produkcja także będzie mniejsza. Tegoroczna produkcja może wynieść o 10-15 proc. mniej niż w ubiegłym roku, gdy pozyskano 18-19 tys. ton karpi. W związku z tym cena ich w hurcie także wzrosła o 10 proc. do ok. 11 zł za kilogram – mówił prezes Towarzystwa Promocji Ryb "Pan Karp" Zbigniew Szczepański w rozmowie z PAP.

9 złotych za kilogram

Zdaniem części hodowców atrakcyjne promocje w dużych sklepach „dezorganizują rynek”. Zdarza się, że tę rybę można kupić już za 9 złotych za kilogram. Opłacalność produkcji karpi jest niska, karpie karmione są specjalnie przygotowywaną paszą. Zanim karp trafi do sprzedaży musi rosnąć przez 2-3 lata. Hodowany jest w stawach, które są jednocześnie siedliskami ptaków wodnych i zwierzyny. Taka hodowla często prowadzona jest na terenach objętych ochroną Natura 2000 i można uznać ją za ekologiczną, za to wiele ryb jest zjadanych przez np. kormorany, rybitwy czy czaple uszczuplając dochody rybaków.

Brak unijnych dopłat

Do niedawna rybacy zajmujący się hodowlą karpia otrzymywali unijne rekompensaty za utrzymywanie zasobów przyrodniczych. W tym roku Ministerstwo Gospodarski Morskiej wstrzymało im wypłaty, pogarszając opłacalność hodowli. Rekompensaty wypłacane były w latach 2010-2014 i ich wysokość wynosiła 1-1,3 tys. zł do hektara stawów rocznie.

Niebezpieczny smog objął już niemal całą Polskę. Zobacz, czym to grozi: >>KLIJNIJ TUTAJ<<

RadioZET.pl/PAP/strz