Rezydenci nie dogadali się z ministrem. Każda strona obwinia drugą

Redakcja
05.01.2018 22:21
Rezydenci nie dogadali się z ministrem. Każda strona obwinia drugą
fot. PAP

Fiaskiem zakończyły się rozmowy lekarzy rezydentów z ministrem zdrowia. Punktem spornym były pieniądze - lekarze chcą żeby rząd szybciej zaczął dofinansowywać ochronę zdrowia, a rząd... że "dołoży starań żeby tak się stało".

W siedzibie Rzecznika Praw Pacjenta minister zdrowia spotkał z rezydentami. W rozmowach uczestniczył też szef Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów Marek Suski.

Po spotkaniu minister powiedział, że ma przygotowane propozycje, które mogłyby zadowolić rezydentów i pacjentów.

- O tym wszystkim nie mogliśmy porozmawiać, ponieważ państwo rezydenci powiedzieli, że ponieważ na temat pieniędzy się nie dogadaliśmy, to nie ma o czym rozmawiać, i postanowili, że po prostu wyjdą - relacjonował Radziwiłł.

Zagłosuj

Popierasz lekarzy rezydentów w ich proteście?

Liczba głosów:

Protestujący domagają się m.in. zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia do 6,8 proc. PKB w 2021 r. oraz wzrostu wynagrodzeń pracowników medycznych. Od listopada prowadzą akcję wypowiadania klauzuli opt-out, czyli dobrowolnej zgody lekarza na pracę powyżej 48 godz. tygodniowo.

Jarosław Biliński, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL, po spotkaniu nie krył rozczarowania. Jak mówił, minister jego zdaniem proponował rozwiązanie "może damy, może nie".
- To godzenie w dobro pacjenta i lekarza. Zapytaliśmy też pana Suskiego, co musiałoby się stać, żeby osiągnąć przynajmniej te 6 procent w 2023 roku i, proszę państwa, ta odpowiedź była niesamowita. Pan minister odpowiedział: "cud" - powiedział.

RadioZET.pl/maal