Flixbus zostawił pasażera na dworcu. „To paranoja”

Redakcja
19.04.2018 12:22
Flixbus
fot. Shutterstock.com

Firma Flixbus, która nie tak dawno wkroczyła na polski rynek, zastępując popularne przewozy autokarowe PolskiBus, zaliczyła niemałą wpadkę. Kierowca autokaru zostawił na jednym z dworców w Niemczech chorego mieszkańca Krakowa. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jak informuje portal „Dziennik Polski”, krakowianin wracał Flixbusem z Monachium z badań lekarskich. Po godzinie 23 autokar zatrzymał się na dworcu w Ratyzbonie. — Przeprowadzana była jakaś kontrola, część pasażerów wysiadała w tym mieście, ja też na chwilę wysiadłem — mówi w rozmowie z dziennikpolski24.pl pan Grzegorz.

Mężczyzna po chwili zapytał kierowcy, czy może wsiąść z powrotem. Ten odpowiedział, że „za chwilę”. — Stałem więc cały czas w pobliżu autokaru, gdy ten nagle odjechał. A kierowca dobrze wiedział, że zostałem na zewnątrz, bo przecież z nim chwilę wcześniej rozmawiałem — mówi zbulwersowany mężczyzna. 

Zobacz także

Chory mężczyzna pozostał na dworcu bez lekarstw, które były spakowane w bagażu na pokładzie autokaru. Pan Grzegorz po kilku godzinach spędzonych w Ratyzbonie wsiadł do kolejnego busa tego samego przewoźnika. Jego kierowcy udało się dodzwonić do mężczyzny, który zostawił pasażera. — Chciałem, by chociaż pozostawił mi bagaż w Krakowie, ale jak się potem okazało, nawet tego nie potrafił dobrze zrobić. To paranoja — dodał.

Flixbus przeprasza za pomyłkę 

Biuro prasowe firmy Flixbus poinformowało, że w zaistniałej sytuacji doszło do pechowego zbiegu okoliczności. Tuż przed odjazdem kierowcy przeliczyli pasażerów i liczba się zgadzała.
„Jak się później okazało, jeden z pasażerów zapomniał wysiąść i zorientował się dopiero w Pradze. Drugi z pasażerów musiał więc zostać w Regensburgu ” — napisano w wyjaśnieniu. 

Mężczyzna nie wierzy w takie wyjaśnienia firmy i nie wyklucza podjęcia kroków prawnych. 

RadioZET.pl/Dziennik Polski/DG