Dariusz S. „nie był szefem ochrony”. Adwokat: On ma drugą grupę inwalidzką

Redakcja
23.01.2019 17:55
dariusz s.
fot. PAP/Adam Warżawa

Obrońca aresztowanego pracownika firmy "Tajfun", Dawid Szachta, zaprzecza, by Dariusz S. był szefem ochrony podczas gdańskiego finału WOŚP. Jak tłumaczył w środę, Dariusz S. „to osoba, która ma drugą grupę inwalidzką”.

Dariusz S. już teraz jest niszczony przez media – mówił w rozmowie z PAP Dawid Szachta. Jak przekonywał, jego klient nie był szefem ochrony finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Gdańsku, bo „to osoba, która ma drugą grupę inwalidzką”. Przyznaje się ją osobom z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności, całkowicie niezdolnym do pracy. Podczas imprezy Dariusz S. miał być więc „wyłącznie pracownikiem ochrony”.

- Mój klient jest osobą niekaraną, byłym policjantem, który był wielokrotnie odznaczany. Wstępnie od jego żony wiem także, że był nagradzany przez samego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza - podkreślił adwokat.

Zobacz także

We wtorek gdański sąd uwzględnił wniosek prokuratury o aresztowanie Dariusza S. Gdańska prokuratura, prowadząca śledztwo ws. zabójstwa prezydenta Adamowicza, zarzuciła mu dwukrotne złożenie nieprawdziwych zeznań oraz podżeganie innej osoby do złożenia fałszywych zeznań w wątku śledztwa dotyczącym identyfikatora z napisem "media".

- Jednocześnie sąd orzekł wykonywanie tego tymczasowego, trzymiesięcznego aresztu w warunkach szpitalnych ze względu na samopoczucie i stan psychiczny podejrzanego - mówiła rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, Grażyna Wawryniuk.

Podejrzany nie przyznał się do zarzutów.

RadioZET.pl/PAP/MK