Zniszczono tablice z nazwą ul. L. Kaczyńskiego. „Miasto nie jest prywatnym folwarkiem”

Redakcja
28.02.2018 13:55
Gdańsk
fot. Twitter/Polska The Times

Niecałą dobę wytrzymały nowe tablice z nazwą ulicy Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Gdańsku, czyli dawnej Dąbrowszczaków. Część z nich została zniszczona, inne ktoś pozakrywał taśmą.

Trzy tablice zamalowano czarnym sprayem, w przypadku czterech kolejnych ktoś zdjął taśmę z tabliczki ze starą nazwą i zakrył nią nową nazwę. Nie wszystkie miejsca, gdzie wiszą zniszczone tablice, są objęte monitoringiem:

Sprawę wyjaśnia już policja, a Zarząd Dróg i Zieleni jeszcze w środę weźmie się za wymianę zniszczonych tablic. Zmiana nazwy ulicy Dąbrowszczaków na Kaczyńskiego budzi w Gdańsku największe emocje, bo to przy tej drodze żyje najwięcej mieszkańców, głównie starszych, przyzwyczajonych do starej nazwy.

Jeden ze sprawców: miasto nie jest prywatnym folwarkiem

Co ciekawe, trójmiejska „Gazeta Wyborcza” dotarła do jednego ze sprawców tego czynu. Mężczyzna o imieniu Krzysztof przyznaje się, że zrobił to w akcie protestu przeciw formie, w jakiej narzucono mieszkańcom miasta tę zmianę:

— Nie chodzi o samą zmianę, bo mi też wielu patronów gdańskich ulic nie odpowiada, tylko o jej formę. Miasto nie jest prywatnym folwarkiem czy willą na Żoliborzu. Jest przestrzenią publiczną, w której należy rozmawiać z ludźmi. Nie było konsultacji społecznych — mówi w rozmowie z „GW”.

Zobacz także

Jak sam przyznaje, nie boi się konsekwencji. — Nie kryję się za kominiarką jak niektórzy. Podpisuję się pod tym imieniem i nazwiskiem. Miałem ze sobą dowód osobisty, byłem przygotowany, że mogę zostać wylegitymowany czy zatrzymany, chociaż nie wiem za co, bo nie niszczę mienia, tylko zasłaniam. Bo nie podoba mi się treść — twierdzi.

RadioZET.pl/trojmiasto.wyborcza.pl/MBa/MP