Organizatorzy WOŚP nie dopełnili obowiązków? Prokuratura bada zabezpieczenia finału

Magdalena Kulej
16.01.2019 14:56
gdańsk wośp
fot. Karol Makurat/REPORTER

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku bada sprawę zabezpieczeń podczas 27. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Śledczy sprawdzą, czy organizatorzy i firma ochraniająca imprezę w Gdańsku nie popełnili przestępstwa niedopełnienia obowiązków.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Trwa śledztwo w sprawie ataku na Pawła Adamowicza. Obejmie ono również zabezpieczenie imprezy – pisze „Gazeta Wyborcza”. W trakcie śledztwa pod lupę zostanie wzięty organizator imprezy – Regionalne Centrum Wolontariatu w Gdańsku, a także wynajęta Agencja Ochrony „Tajfun” z Gdańska.

– Uważamy, że dopełniliśmy wszelkich obowiązków, zarówno formalnych, jak i tych dotyczących wynajęcia profesjonalnej firmy sprawującej ochronę – powiedział Wawrzyniec Rybak, pełnomocnik Regionalnego Centrum Wolontariatu.

Zobacz także

Organizator zgłosił, że w koncercie weźmie udział 5 tys. osób. Taka impreza mogłaby więc zostać zarejestrowana jako masowa. Zgłoszono ją jednak jako zajęcie pasa drogowego.

– Postępowanie prowadzone jest w kierunku przestępstwa z art. 58 ust. 2 ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych, które zagrożone jest karą grzywny. Wyjaśniane są okoliczności związane z organizacją i zapewnieniem bezpieczeństwa uczestników – powiedziała w rozmowie z „Wyborczą” rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, Grażyna Wawryniuk.

Zamach na Adamowicza. Gdzie była ochrona?

Stefan W. dostał się na scenę przez strefę dla mediów, artystów i techników. Według ustaleń ochroniarze pojawili się dopiero po minucie od zadania śmiertelnych ciosów nożem. Łukasz Isenko, pełnomocnik firmy ochroniarskiej, tłumaczy, że w chwili ataku pracownicy nadzorowali teren pomiędzy schodami a zapleczem.

– Ochroniarze stojący przy scenie byli skierowani na publiczność, tam było największe źródło ewentualnego niebezpieczeństwa. Niestety nadeszło ono z innej strony – dodaje Isenko.

Zobacz także

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza/MK