Zamknij

Podpalił śmietniki i wrócił, by popatrzeć jak płoną. Rozpoznał go ochroniarz

07.06.2021 14:50
Podpalał śmietniki, wrócił by patrzeć na pożar. Został zatrzymany
fot. screen KMP w Gdańsku

63-latek z Gdańska podpalił śmietniki w centrum miasta, oddalił się, po czym wrócił popatrzeć, jak strażacy gaszą pożar. Wtedy zatrzymała go policja. Straty oszacowano na 30 tys. zł.

Policja z Gdańska zatrzymała pod koniec ubiegłego tygodnia mieszkańca, którego podejrzewa o podpalanie plastikowych pojemników na śmieci na jednej z ulic w Śródmieściu.

"Funkcjonariusze ustalili, że prawdopodobną przyczyną pożaru było podpalenie, a ogień zajął nie tylko śmietniki, nadpalona została także elewacja budynku oraz drzwi" – powiedziała oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, Magdalena Ciska.

Gdańsk. Podpalił śmietniki i wrócił, by patrzeć jak płoną. Rozpoznał go ochroniarz

Kiedy policjanci byli na miejscu pożaru podszedł do nich pracownik ochrony, który wskazał na przechodzącego nieopodal człowieka i powiedział, że prawdopodobnie jest on sprawcą podpalenia. Jego wizerunek i moment zdarzenia zarejestrowały kamery monitoringu.

"Chciał zobaczyć, jak strażacy gaszą pożar"

Policjanci wylegitymowali 63-latka z Gdańska i go zatrzymali, po tym, jak analiza monitoringu potwierdziła, że "przechodzień" jest sprawcą podpalenia. "W rozmowie z funkcjonariuszami mężczyzna przyznał, że podpalił śmietniki, ponieważ chciał zobaczyć, jak strażacy gaszą pożar. Zatrzymany gdańszczanin został doprowadzony do komisariatu, a po zakończeniu czynności trafił prosto do policyjnego aresztu" - tłumaczyła rzeczniczka gdańskiej policji.

Mężczyzna usłyszał zarzuty podpalenia i spowodowania strat w wysokości 30 tys. zł. Za podpalenie mienia grozi mu do 5 lat więzienia.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku 

RadioZET.pl/PAP