Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Dźgnęła nożem koleżankę, by pomóc jej w samobójstwie. Zapadł wyrok w sprawie

05.04.2018 09:47
xxx wiadomosci

11 lat więzienia - to prawomocna już kara dla Wiktorii Ś., skazanej za zabójstwo 17-letniej Agaty z Wejherowa. Gdański Sąd Apelacyjny podtrzymał w czwartek wyrok sądu I instancji. Agata chciała odebrać sobie życie, o pomoc w tym poprosiła swoją koleżankę, która śmiertelnie dźgnęła ją nożem w nadmorskim parku w Gdańsku.

Gdańsk fot. PAP

W sierpniu 2017 r. Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał Wiktorię Ś. (wówczas Wiktoria M. - po wyroku w I instancji sądowej kobieta wzięła ślub w zakładzie karnym i zmieniła nazwisko na Ś.) winną zabójstwa i skazał ją na 11 lat więzienia. Ponadto, zasądził od oskarżonej na rzecz matki Agaty 100 tys. zł zadośćuczynienia. Kobieta żądała od oskarżonej 250 tys. zł. Od wyroku odwołali się obrońca, prokuratura i oskarżyciel posiłkowy.

Prokuratura brała pod uwagę samobójstwo

Na ciało 17-letniej Agaty G. natrafił 22 lutego 2015 r. mężczyzna spacerujący po parku w gdańskim Brzeźnie. Sekcja zwłok wykazała, że dziewczyna zginęła od pojedynczego pchnięcia nożem w okolice podbrzusza.

Badająca okoliczności tej śmierci prokuratura brała pod uwagę wersję samobójczą - Agata szukała bowiem w internecie sposobów na pozbawienie się życia. Powodem desperackiego kroku miały być problemy zdrowotne i złe relacje z matką. Badania toksykologiczne wykazały w organizmie ofiary wysokie stężenie leków, m.in. psychotropowego antydepresantu oraz środków przeciwbólowych i uspokajających.

Koleżanka została przesłuchana

W trakcie śledztwa prokuratorzy przesłuchiwali m.in. bliską koleżankę Agaty - Wiktorię. Zeznała ona, że była biernym świadkiem samobójstwa Agaty. Według relacji Wiktorii, jej rówieśniczka, leżąc, zamachnęła się i zadała sobie nożem pojedynczy cios w okolice wątroby. Wiktoria twierdziła, że - aby ukryć to, iż śmierć była wynikiem samobójstwa - zabrała z parku przedmioty osobiste koleżanki i nóż.

Agata uczyła się w liceum w Wejherowie. Była wolontariuszką w hospicjum. W dniu, w którym straciła życie, była na otwartym wykładzie chemii na Uniwersytecie Gdańskim i rowerowej przejażdżce po Gdańsku.

RadioZET.pl/PAP/MP

Oceń