Małżeństwo z Gdańska latami znęcało się nad ósemką dzieci

Redakcja
14.12.2018 12:26
Gdańsk. Dramat w rodzinnym domu dziecka. Małżeństwo znęcało się nad podopiecznymi
fot. Ilya Andriyanov/Shutterstock (ilustracyjne)

Do ośmiu lat więzienia grozi małżeństwu z Gdańska, które prowadziło rodzinny dom dziecka. Zdaniem śledczych para miała latami znęcać się nad swoimi podopiecznymi. Bili, wyzywali i znęcali się psychicznie nad ósemką małoletnich.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku 

Jak podała Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, postępowanie rozpoczęło w lutym tego roku Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Gdańsku. Otrzymał on wówczas informacje o znęcaniu się nad małoletnim chłopcem przez Wiolettę i Andrzeja W. 

Małżeństwo prowadziło Rodzinny Dom Dziecka w Gdańsku. Ustalono, że od lutego 2015 do lutego 2018 roku para znęcała się psychicznie i fizycznie nad ośmioma małoletnimi.

Zobacz także

Dla dwojga z nich stanowili rodzinę zastępczą. Pozostałe dzieci zostały umieszczone w prowadzonym przez nich rodzinnym domu dziecka decyzjami Sądu, na czas postępowań opiekuńczych.

Kobieta i mężczyzna używali wobec dzieci wulgaryzmów i wydzielali im jedzenie w niewystarczającej ilości.

Dzieci były zastraszane brakiem kontaktu z biologicznymi matkami, jak również uniemożliwiano im kontakty, bądź ograniczano je czasowo. Dzieci były bite rękoma po ciele i szarpane za ręce. Wioletta W. i Andrzej W. zmuszali dzieci do przebywania na dworze w złych warunkach pogodowych i w późnych godzinach wieczornych.

Zobacz także

Andrzej W. jedną z pokrzywdzonych dziewczynek kilkakrotnie szarpał i rzucał na podłogę , a następnie na łóżko. Jednego z chłopców przywiązał do łóżka i uderzał pięścią w brzuch, a kolejnego uderzył rurą od odkurzacza.

Prokurator zarzucił im popełnienie przestępstwa z art. 207 par. 1a Kodeksu karnego, zagrożonego karą do 8 lat pozbawienia wolności.

Podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzucanego im czynu.

Prokurator zastosował wobec małżeństwa dozór policyjny, połączonego z zakazem zbliżania się na odległość 50 metrów do pokrzywdzonych małoletnich oraz kontaktowania się z nimi w jakiejkolwiek formie. Zdecydowano również o zakazie prowadzenia przez nich rodzinnego domu dziecka i działalności związanej ze sprawowaniem bezpośredniej pieczy nad małoletnimi.

Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do Sądu Rejonowego Gdańsk–Południe.

Zobacz także

RadioZET.pl/PTD