Księża spalili książki przed kościołem. W obecności dzieci

01.04.2019 16:59
Księża spalili książki przed kościołem. W obecności dzieci
fot. Maciej Bąk/Twitter

Na szokujący pomysł wpadli księża z fundacji SMS do Nieba. Duchowni z Gdańska zamieścili na Facebooku zdjęcia, na których widać jak wraz z ministrantami wynoszą z kościoła książki o czarach i magii – między innymi "Harry’ego Potter’a" oraz "Zmierzch" – i palą je na palenisku przed świątynią.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

"Jesteśmy posłuszni Słowu" – napisali na portalu społecznościowym kapłani. Jak tłumaczyli, spalili książki o tematyce magii ponieważ są one niezgodne z nauką Kościoła katolickiego.

Spalili "Harrego Pottera", "Zmierzch" i... parasolkę z Hello Kitty

31 marca na profilu facebookowym fundacji "SMS do Nieba" pojawiły się szokujące zdjęcia. Widać na nich księży, którzy razem z ministrantami wynoszą z kościoła różne książki. Na kolejnych fotografiach uwieczniono, jak duchowni w obecności dzieci palą je przed budynkiem na stosie. Kapłani stoją wokół paleniska, krzyżując ręce w geście modlitwy. Wokół widać także obserwujących zdarzenie ministrantów.

Księża spalili między innymi książki o Harrym Potterze – opisujące losy młodego czarodzieja oraz popularny "Zmierzch" - powieść, w której występują wampiry. Podpalono jednak nie tylko literaturę – spalono również parasolkę z logo Hello Kitty, posążki bogów pochodzących z innych wyznań (między innymi hinduistycznego Wisznu oraz figurkę Buddy).

Zobacz także

Duchowni uzupełnili post obszernymi cytatami z Pisma Świętego. Chcieli w ten sposób uzasadnić swój czyn.

Zobacz także

Bulwersujące przedsięwzięcie nie spotkało się z aprobatą. Internauci zareagowali bardzo ostro, pod adresem księży posypało się wiele słów krytyki. Komentujący zwracali między innymi uwagę na fakt, że palenie książek wywołuje bardzo negatywne skojarzenie z praktykami, stosowanymi w hitlerowskich Niemczech.

Zobacz także

Jak dowiedziała się Wirtualna Polska, zaskakującej "akcji" nie poparł rzecznik diecezji koszalińsko- kołobrzeskiej, ksiądz Wojciech Parafianowicz. - Moim zdaniem jest ona dyskusyjna i nieodpowiednia. Nie zrobiłbym czegoś takiego i odradzałabym takich działań. Nie podoba mi się taka forma działalności kapłana i uważam, że jest po prostu nieodpowiednia - powiedział dziennikarzom WP.

Cytaty z WP