Dwa auta z rodzącymi kobietami. Zachowanie policji? Czapki z głów!

Dominik Gołdyn
02.02.2018 12:01
Dwa auta z rodzącymi kobietami. Zachowanie policji? Czapki z głów!
fot. policja.pl

Gdańscy policjanci pomogli w czwartek w eskorcie dwóch aut, w których znajdowały się rodzące kobiety. Obie sytuacje miały miejsce w odstępie godziny. Kobiety zostały bezpiecznie dowiezione do najbliższych placówek medycznych.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Jak poinformowała w piątek nadkom. Magdalena Ciska, oficer prasowa Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, do pierwszego ze zdarzeń doszło w czwartek po g. 13 na ul. Łostowickiej. — Patrol drogówki, który zatrzymał się przed światłami, został poproszony przez kierowcę subaru o pomoc. 30-letni mieszkaniec powiatu kartuskiego powiedział funkcjonariuszom, że jego żona zaczęła rodzić w samochodzie i poprosił o wsparcie w sprawnym dotarciu do szpitala — poinformowała Ciska.

Funkcjonariusze natychmiast poinformowali o zdarzeniu oficera dyżurnego, włączyli sygnały świetlne oraz dźwiękowe i pilotowali subaru przez dwa kilometry do najbliższej placówki medycznej. Po upewnieniu się, że rodząca uzyska tam odpowiednią pomoc, zakończyli akcję.

Godzinę później w bardzo podobnej interwencji wziął udział inny patrol drogówki pracujący na jednym ze zjazdów z gdańskiej obwodnicy. Tutaj 37-letni mieszkaniec Władysławowa kierujący forem mondeo poinformował policjantów, że u jadącej z nim żony zaczęła się akcja porodowa.

Zobacz także

Także ta kobieta w eskorcie radiowozu z włączoną sygnalizacją świetlną i dźwiękową dotarła bezpiecznie do szpitala. Akcja trwała sześć minut, a policjanci pomogli też wejść kobiecie do szpitala, gdzie przekazali ją w ręce lekarzy.

RadioZET.pl/PAP/DG