Udawał nastolatka i umówił się z dwiema 13-latkami. Na spotkanie przyszli ich rodzice

Redakcja
25.04.2019 15:02
Policja
fot. Shutterstock

Gdańscy policjanci zatrzymali 41-letniego mężczyznę, który – podając się w mediach społecznościowych za nastolatka - namawiał na spotkanie dwie 13-latki. Mężczyznę ujęli rodzice dziewczynek, którzy zamiast nich udali się na umówione spotkanie.

O zatrzymaniu 41-latka poinformował w czwartek oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku asp. sztab. Mariusz Chrzanowski. Jak wyjaśnił, do zatrzymania doszło pod koniec minionego tygodnia na terenie gdańskiej dzielnicy Suchanino. Policjanci zostali wezwani przez rodziców dwóch nastolatek, którzy samodzielnie ujęli mężczyznę nagabującego ich córki.

Rodzice od razu zareagowali

Z zeznań rodziców i ich dzieci wynikało, że mężczyzna – podając się za nastolatka - korespondował na jednym z portali społecznościowych z dziewczynkami i namawiał je na spotkanie. - Rodzice od razu zareagowali i postanowili sami pojechać na spotkanie z mężczyzną. Kiedy byli na miejscu okazało się, że na spotkanie nie przyszedł nastolatek tylko starszy mężczyzna. Rodzice dziewczynek ujęli 41- latka i zaalarmowali o tym policjantów – poinformował Chrzanowski.

Zobacz także

Dodał, że funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę i przewieźli do policyjnego aresztu. W porozumieniu z gdańską prokuraturą policjanci przeszukali mieszkanie 41-latka i zabezpieczyli znajdujące się w nim komputer oraz telefony komórkowe.

41-latek usłyszał zarzuty

- Zebrane w tej sprawie dowody m. in. wstępna opinia z zakresu informatyki śledczej pozwoliły prokuratorowi prowadzącemu śledztwo przedstawić 41-latkowi zarzut dotyczący nawiązywania kontaktu z osobą małoletnią za pomocą systemu teleinformatycznego w celach pedofilskich – poinformował Chrzanowski dodając, że za takie przestępstwo grozi kara do 2 lat więzienia.

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku

Dodał, że w środę gdański sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował wobec zatrzymanego 3-miesięczny areszt. "Funkcjonariusze nadal będą pracowali przy tej sprawie będą m. in. sprawdzać, czy nie ma innych pokrzywdzonych w tej sprawie" – wyjaśnił Chrzanowski.

RadioZET.pl/PAP