Pomnika ks. Jankowskiego znika z Gdańska. Rozpoczął się demontaż

Redakcja
08.03.2019 08:43
Pomnika ks. Jankowskiego znika z Gdańska. Rozpoczął się demontaż
fot. W.STROZYK/REPORTER/East News

Na zlecenie społecznego komitetu budowy pomnika ks. prałata Henryka Jankowskiego w Gdańsku w piątek rano rozpoczął się demontaż figury. Dzień wcześniej Rada Miasta Gdańska podjęła uchwałę o jego rozbiórce. Fundatorzy zdecydowali się usunąć go samodzielnie.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

W piątek rano obok rozbieranego pomnika rozstawione zostały pachołki. Na miejscu jest kilku policjantów i przewodniczący zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” Krzysztof Dośla.

Dośla, który był też szefem społecznego komitetu budowy pomnika ks. Jankowskiego, zapowiedział rozbiórkę pomnika w czwartek po głosowaniu radnych.

– Nie jesteśmy w stanie go ochraniać i może być zniszczony, bo miasto Gdańsk nie chroni pomników przed bandytami – powiedział portalowi „Tygodnika Solidarność” związkowiec.

Zobacz także

Pomnik kapelana gdańskiej „Solidarności” ks. Henryka Jankowskiego stanął w 2012 r. w sąsiedztwie kościoła św. Brygidy w Gdańsku staraniem społecznego komitetu złożonego m.in. z działaczy Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”. Pieniądze na budowę pomnika pochodziły głównie ze zbiórki przeprowadzonej przez komitet. Za zgodą Rady Miasta Gdańska monument ustawiono na miejskim skwerze, który przy tej okazji otrzymał też imię ks. Jankowskiego.

Usunięcia pomnika zaczęto domagać się po publikacji w grudniu ub. r. w „Dużym Formacie” reportażu „Sekret Świętej Brygidy. Dlaczego Kościół przez lata pozwalał księdzu Jankowskiemu wykorzystywać dzieci?”. Henryk Jankowski, wieloletni proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku, został w nim oskarżony m.in. o seksualną przemoc wobec nieletnich.

Zobacz także

W nocy z 20 na 21 lutego b.r. pomnik został przewrócony. Trzem mieszkańcom Warszawy, którzy przewrócili monument, prokuratura postawiła zarzuty znieważenia pomnika i zniszczenia mienia. Podejrzani nie przyznali się do winy. Prokuratura zastosowała wobec nich dozór policyjny i poręczenia majątkowe w wysokości po 20 tys. zł.

23 lutego kilkudziesięciu pracowników Stoczni Gdańskiej z powrotem ustawiło monument mimo stanowiska władz miasta, że takie działanie wymaga zgody magistratu.

Zobacz także

W miniony czwartek (7 marca) Rada Miasta Gdańska oprócz decyzji o likwidacji pomnika pozbawiła też kapłana tytułu honorowego obywatela miasta Gdańska oraz zdecydowała o zmianie nazwy skweru.

RadioZET.pl/PAP/JŚ