Przewrócili pomnik ks. Jankowskiego. Co im grozi?

Redakcja
21.02.2019 09:04
Przewrócili pomnik ks. Jankowskiego. Co im grozi?
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Trzech mężczyzn przewróciło w środę w nocy pomnik ks. Henryka Jankowskiego. Chcieli w ten sposób wyrazić sprzeciw wobec pedofilii w kościele. Sprawcy zostali zatrzymani przez policję. 

Sprawcy nocnego obalenia pomnika prałata Henryka Jankowskiego wciąż czekają na przesłuchanie w komisariacie policji w Gdańsku. Aktywiści, przewracając pomnik, chcieli „wyrazić niezgodę na obecność w przestrzeni publicznej zła i pogardy”.

Jak poinformowała czwartek rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku Karina Kamińska, zgłoszenie otrzymano około godziny 3. "Zostało zatrzymanych trzech mężczyzn, w wieku 39-41 lat, którzy są mieszkańcami Warszawy. Na miejscu wylegitymowano jeszcze trzy inne osoby, które nagrywały prawdopodobnie całe zdarzenie. Te osoby mają się stawić w komisariacie w charakterze świadków" - mówiła Kamińska.

Zobacz także

Jak poinformowano w czwartek po południu, komitet budowy pomnika złożył już zawiadomienie o zniszczeniu mienia. Straty oszacował na 36 tysięcy złotych. Co może za to grozić mężczyznom? Nawet 5 lat więzienia.

Zobacz także

Przewrócony pomnik ks. Jankowskiego

O tym, że w nocy ze środy na czwartek przewrócono pomnik księdza Jankowskiego, poinformowało jako pierwsze OKO.press, a nagranie z tego zdarzenia udostępnił na portalu społecznościowym Tomasz Sekielski.

Mężczyźni założyli najpierw na szyję figury pętlę, podważyli cokół i ciągnęli, aż pomnik upadł na przygotowane wcześniej opony. Miały one zapobiec zniszczeniu pomnika, bo, jak zadeklarowali aktywiści, ich "celem jest rozbicie fałszywego i ohydnego mitu Henryka Jankowskiego, nie zaś – materii jego pomnika". Następnie, na leżącym pomniku, który oddzielił się od cokołu, ale nie rozpadł, ułożyli strój ministranta i dziecięcą bieliznę. Miał to być symbol cierpienia molestowanych przez prałata dzieci.

Zobacz także

"Podejmujemy działanie, którego celem jest symboliczne strącenie ze wspólnotowego piedestału fałszywej pamięci i czci osoby Henryka Jankowskiego" – napisali aktywiści w manifeście. Wyjaśnili, że "w tym prostym fizycznym akcie wyraża się nasza kulturowa i obywatelska niezgoda na obecność w przestrzeni publicznej zła uosobionego, pogardy dla drugiego człowieka i jego uprzedmiotowienia, gwałtu na jego wolności i prywatności, terroru psychologicznego, braku szacunku dla bólu i gniewu ofiar, wreszcie też – mowy nienawiści, jak również – bałwochwalczego kultu osób będących, jak Henryk Jankowski, nosicielami tych postaw oraz sprawcami podobnych czynów i zachowań".

W grudniu 2018 r. w "Dużym Formacie", magazynie "Gazety Wyborczej", opublikowano reportaż Bożeny Aksamit "Sekret Świętej Brygidy. Dlaczego Kościół przez lata pozwalał księdzu Jankowskiemu wykorzystywać dzieci?", w którym kapelan Solidarności, wieloletni proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku Henryk Jankowski został oskarżany m.in. o seksualną przemoc wobec nieletnich.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP/MBa/MK