Sąd zdecydował. podejrzany o zabójstwo Adamowicza trafi do aresztu

Redakcja
14.01.2019 19:34
Gdańsk
fot. Wojciech Stróżyk/Reporter

Gdański sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zdecydował o tymczasowym aresztowaniu Stefana W., sprawcy śmiertelnego ataku na prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Mężczyźnie przedstawiono zarzut zabójstwa z motywacji zasługującej na szczególne potępienie.

O decyzji gdańskiego sądu poinformowała w poniedziałek wieczorem prok. Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, która to jednostka prowadzi śledztwo w sprawie zabójstwa gdańskiego polityka i samorządowca.

Zobacz także

Wniosek aresztowy został skierowany do gdańskiego sądu w poniedziałek po południu tuż po tym, jak prokuratura postawiła Stefanowi W. zarzut zabójstwa z motywacji zasługującej na szczególne potępienie. Mężczyzna nie przyznał się do winy. 

Zamach na Pawła Adamowicza

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz został zaatakowany podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Podczas imprezy na Targu Węglowym w Gdańsku, w momencie gdy rozpoczęto tradycyjne "światełko do nieba" i rozbłysły fajerwerki, na scenę wtargnął mężczyzna uzbrojony w nóż. Podbiegł do Adamowicza i trzykrotnie go dźgnął - raz w klatkę piersiową i dwukrotnie w brzuch.

Zobacz także

Polityk trafił do Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. Poddano go trwającej ponad 5 godzin operacji, w czasie której przetoczono mu ok. 20 litrów krwi. Rokowania od początku były niepewne, a jego stan zdrowia ani na chwilę nie zszedł poniżej ciężkiego. Adamowicz zmarł w poniedziałek po południu. 

Agresor, 27-letni Stefan W., jeszcze przez kilkanaście sekund biegał po scenie. W międzyczasie wyrwał jednej z osób mikrofon i zaczął krzyczeć, że siedział w więzieniu 5 lat "za niewinność' i że "torturowała go Platforma Obywatelska". Dopiero później został obezwładniony i następnego dnia doprowadzony do prokuratury. 

RadioZET.pl/PAP/MP