Drinki były „czyste”. Prokuratura umarza śledztwo ws. klubu go-go

Redakcja
27.02.2019 09:34
Gdański klub go-gp
fot. YouTube screen

Prokuratura umorzyła śledztwo wszczęte po nocnym nalocie policji na gdański klub go-go, którego klienci skarżyli się, że odurzano ich pigułkami gwałtu. Jak dowiedziało się Radio ZET, ani w drinkach, ani w organizmach gości nie wykryto podwyższonej ilości kwasu hydroksymasłowego, czyli GHB. Na policję w ciągu ostatnich lat zgłaszały się dziesiątki osób twierdzące, że w klubie traciły przytomność i budziły się z pustym kontem. 

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Ekspertyzy biegłych zlecone przez Prokuraturę Rejonową Gdańsk-Śródmieście wykazały, że stężenie GHB u klientów wynosiło od 1 do 2 mikrogramów na mililitr.

– Przy czym jest to substancja wytwarzana w organizmie i jest zawsze obecna w płynach ustrojowych. Za górną granicę normy uznaje się stężenie do 10 mikrogramów na mililitr. W związku z tym nie było możliwym rozstrzygnięcie, czy była ona pochodzenia fizjologicznego, czy też była pozostałością po podaniu środka psychoaktywnego – podkreśla w rozmowie z Radiem ZET rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk.

„Czyste” były też drinki zabezpieczone przez policję w nocy z 30 czerwca na 1 lipca 2017 roku. „Nie ujawniono obecności środków psychoaktywnych” – dodaje Wawryniuk. 

Zobacz także

W trakcie nalotu na klub policjanci zatrzymali 22 pracownice lokalu – kelnerki, tancerki i menadżerkę, które po przesłuchaniu zostały zwolnione do domów. W umorzonym postępowaniu nikt nie usłyszał żadnych zarzutów.

RadioZET.pl/Maciej Bąk/DG