Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Za zniszczenie pomnika ks. Jankowskiego grozi im więzienie. Sprawcy już z zarzutami

22.02.2019 16:51
xxx wiadomosci

Wszyscy trzej sprawcy obalenia pomnika prałata Henryka Jankowskiego w Gdańsku usłyszeli już zarzuty. Ich przesłuchanie zakończyło się w piątek o godzinie 16.

Za zniszczenie pomnika ks. Jankowskiego grozi im więzienie. Sprawcy już z zarzutami fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Prokuratura zarzuca mężczyznom znieważenie pomnika i uszkodzenie mienia. Straty oszacowano na 25 tysięcy złotych. Dodatkowo przestępstwo zakwalifikowano jako czyn chuligański, a to oznacza, że sprawcom grozi kara do 5 lat więzienia. Za znieważenie uznano między innymi położenie na figurze prałata dziecięcych bucików i bielizny.

Chodzi o sprawę przewrócenia pomnika ks. Henryka Jankowskiego stojącego niedaleko kościoła św. Brygidy w Gdańsku. Do jego obalenia doszło w nocy ze środy na czwartek.

Mężczyźni najpierw założyli na szyję figury pętlę, podważyli cokół i ciągnęli, aż pomnik upadł na przygotowane wcześniej opony. Miały one zapobiec zniszczeniu pomnika, bo, jak zadeklarowali aktywiści, ich "celem jest rozbicie fałszywego i ohydnego mitu Henryka Jankowskiego, nie zaś – materii jego pomnika". Następnie, na leżącym pomniku, który oddzielił się od cokołu, ale nie rozpadł, ułożyli strój ministranta i dziecięcą bieliznę. Miał to być symbol cierpienia molestowanych przez prałata dzieci.

Pomnik ks. Jankowskiego wciąż nie wrócił na cokół

Jak poinformowała czwartek rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku Karina Kamińska, zgłoszenie w tej sprawie otrzymano około godziny 3. "Zostało zatrzymanych trzech mężczyzn, w wieku 39-41 lat, którzy są mieszkańcami Warszawy” - mówiła Kamińska.

Zawiadomienie o uszkodzeniu pomnika złożyli w czwartek przedstawiciele społecznego komitetu budowy monumentu. Jak się okazało, pomnik jest na tyle uszkodzony, że wbrew wcześniejszym zapowiedziom w czwartek nie udało się go postawić. Z kolei w piątek zastępca przewodniczącego Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ "Solidarność" Roman Kuzimski powiedział dziennikarzom, że przyczyną, dla której zrezygnowano w piątek z ponownego montażu pomnika, jest "bariera urzędnicza".

"Urząd miejski nie wyraził zgody, twierdząc, że powinniśmy mieć zgodę. To jest dla nas zupełnie niezrozumiałe. Nie potrzebujemy takiej zgody, bo my nie stawiamy nowego pomnika, on był tylko w renowacji. Wystarczyło tylko go przejrzeć, zobaczyć, jakie są uszkodzenia, oszacować straty i postawić go z powrotem" – mówił działacz "S".

Co więcej, w nocy z czwartku na piątek na cokole, który pozostał po pomniku, napisano "Pedofil", "Zło" i "Bądźmy za ofiarami". Policja szuka osoby odpowiedzialnej za dewastację.

RadioZET.pl/PAP/MBa/MK

Oceń