Kładka omal nie zmiażdżyła statku wycieczkowego. Kapitan i operator staną przed sądem [WIDEO]

Magdalena Kulej
20.03.2019 13:50
Kładka omal nie zmiażdżyła statku wycieczkowego. Kapitan i operator staną przed sądem [WIDEO]
fot. Youtube screen

Na Motławie w Gdańsku tuż pod zamykającą się kładką przepłynął statek wycieczkowy. Choć w tym groźnie wyglądającym zdarzeniu nikt nie ucierpiał, prokuratura skierowała do sądu dwa akty oskarżenia. Przed sądem stanie kapitan statku i operator kładki.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Kilka sekund dzieliło ich od tragedii, ale na szczęście nikomu nic się nie stało. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło pod koniec lipca 2017 roku na Motławie w Gdańsku. Choć kładka na Ołowiankę była już częściowo opuszczona i świeciło się czerwone światło, kapitan statku wycieczkowego Żeglugi Gdańskiej „Danuta” zdecydował się pod nią przepłynąć. Na pokładzie było wówczas ponad 140 osób, w tym 139 pasażerów. 

Choć udało się uniknąć kolizji, prokuratura oskarżyła w tej głośnej sprawie operatora kładki i kapitana. Żaden z nich nie przyznał się do winy.

Zobacz także

Jak wyjaśnia rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk, zarówno operator, jak i kierownik statku zostali oskarżeni o „sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu wodnym zagrażającej życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach”. Grozi im za to do 8 lat więzienia.

Według prokuratury statek poruszał się zbyt szybko, a gdy kierujący statkiem w końcu zaczął hamować, było już za późno. Z kolei operator kładki – jak wyjaśnia Wawryniuk – „kontynuował manewr jej opuszczania, a w sytuacji kolizyjnej zaniechał awaryjnego wstrzymania ruchu przęsła opadającego bezpośrednio na przepływający pod nim statek”.

Zobacz także

RadioZET.pl/GospodarkaMorska.pl/PAP/MK