Zamknij

Zaskakująca decyzja ministra. Sala BHP przestała być częścią muzeum morskiego

24.01.2020 08:19
Gdańsk
fot. Sala BHP/Artur Andrzej (praca własna)/Wikimedia.Commons

Po zaledwie pięciu miesiącach Sala BHP Stoczni Gdańskiej przestała być oddziałem Narodowego Muzeum Morskiego. Jak dowiaduje się Radio ZET, to decyzja Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jedynym gospodarzem sali, w której Lech Wałęsa podpisał Porozumienia Sierpniowe, jest od 1 stycznia 2020 roku Fundacja Promocji Solidarności.

Minister kultury Piotr Gliński zarządzenie w tej sprawie podpisał 4 grudnia. Wykreślało ono, dodany 2 sierpnia do statutu muzeum, punkt o tym że sala zostaje jego ósmym oddziałem. Narodowe Muzeum Morskie tłumaczy, że pieniądze na opiekę nad salą BHP i tak się skończyły.

Nasza dotacja podmiotowa, która co roku jest nam przekazywana, po prostu nie obejmowała funduszy na utrzymanie tejże sali. W związku z tym, nie mając środków na jej utrzymanie, nie mogliśmy dalej zapewnić jej bezpiecznego funkcjonowania

dyrektor Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku Robert Domżał.

Zapytaliśmy Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego dlaczego w ciągu zaledwie kilku miesięcy zapadła decyzja o wykreśleniu Sali BHP z listy oddziałów muzeum. Resort odpowiedział jedynie, że salę powierzono Narodowemu Muzeum Morskiemu "tymczasowo", a "docelowo działalność wystawienniczą i edukacyjną będzie prowadzić w sali Instytut Dziedzictwa Solidarności". Instytut powołano w sierpniu 2019 roku, w kontrze do skonfliktowanego z rządem i związkowcami Europejskiego Centrum Solidarności.

Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku było więc operatorem Sali BHP od początku września do końca grudnia 2019 roku. Przez ten czas zorganizowało w sali jedną wystawę. Zajmowało się też bieżącym administrowaniem obiektu. Wcześniej opiekunem sali, w imieniu ministra kultury, było Europejskie Centrum Solidarności. Państwowe instytucje do tej pory gwarantowały bieżące finansowanie utrzymania Sali BHP.

RadioZET.pl/MBa