Gdańszczanin wyprowadzając się z domu, przywiązał do budy psa

14.02.2018 18:14

Mieszkaniec Gdańska wyprowadzając się z domu, zostawił przywiązanego psa przy budzie. Gdyby nie interwencja straży miejskiej, zwierzę nie przeżyłoby minusowych temperatur.

Gdańszczanin wyprowadzając się z domu, przywiązał do budy psa fot. Straż Miejska Gdańsk
Zagłosuj

Jakie zwierzęta lubisz bardziej?

Na himalajski szczyt bezmyślności wspiął się mieszkaniec gdańskiej dzielnicy Rudniki. Wyprowadził się z domu przy ul. Benzynowej, pozostawiając psa na pewną śmierć. Dopiero jeden sąsiadów zauważył, co się stało i zawiadomił straż miejską.

Pies cudem przeżył

Dzięki interwencji mundurowych, pies przeżył. – Pod wskazanym adresem zauważyliśmy średniej wielkości mieszańca w wieku około 6-7 lat. Pies był przypięty łańcuchem do budy. Nie miał dostępu ani do wody, ani do pokarmu. Miski wypełniała brudna i zamrożona ciecz. Zwierzę było bardzo wychudzone, przestraszone i płochliwe – relacjonuje inspektor Sławomir Jendrzejewski ze Straży Miejskiej w Gdańsku.

Prokurator bada sprawę

Nie wiadomo, od jak dawna posesja była opuszczona, jednak przepełniona skrzynka na listy, pozwala przypuszczać, że pies bez jedzenia był przywiązany do budy przez wiele dni. Zwierzę trafiło do schroniska dla zwierząt „Promyk”, gdzie wraca do zdrowia. Sprawą właściciela psa zajmie się teraz prokurator.

Równie bulwersująca historia z Radomia:

RadioZET.pl/Trojmiasto.pl/strz

Oceń