Bił, gwałcił, a potem wypchnął żonę z balkonu. Była w piątym miesiącu ciąży

20.11.2019 15:40
Gdynia. Bił, gwałcił i wypchnął ciężarną żonę z balkonu, na jej głowie rozbił lustro
fot. EAST NEWS

Bartłomiej R. z Gdyni, zgotował żonie piekło. 35-latek przez trzy lata gwałcił ją, bił metalową pałką, na jej głowie rozbił lustro. W końcu wypchnął ciężarną Kamilę z balkonu. Kobieta cudem to przeżyła. On sam skruchy nie okazał. W więzieniu spędzi 15 lat.

W Gdańsku zapadł prawomocny wyrok w głośnej sprawie 35-letniego Barłomieja R., który w czerwcu 2016 roku wypchnął ciężarną wówczas żonę z balkonu na pierwszym piętrze. Kobieta z urazem głowy trafiła do szpitala. Dziecku też cudem nic poważnego się nie stało.

Przypalał żonę papierosem, rozbił lustro na jej głowie, kłuł igłami

Jak ustalili śledczy, mąż znęcał się nad 31-letnią dziś Kamilą od 2013 roku. Bił ją rękami, metalową pałką i kablem, na jej głowie rozbił lustro, rzucał nią o podłogę i o ścianę. Zdarzało się też, że przypalał ją papierosami, zakładał plastikowy worek na głowę czy kłuł igłami w okolicy pośladków. Kamila od czasu do czasu noce spędzała w piwnicy lub na dworcu PKP.

Bartłomiejowi R. zarzucono też, że groził żonie i znieważał - kazał nagrywać jej rozmowy z bliskimi, a później je kontrolował. On sam nigdy nie przyznał się do winy. Wszystkiemu zaprzeczał.

W środę Sąd Apelacyjny w Gdańsku orzekł, że 35-latek spędzi 15 lat w więzieniu, a pokrzywdzonej wypłaci 50 tysięcy złotych zadośćuczynienia. Tym samym podtrzymał orzeczenie sądu niższej instancji wydane w lutym. Wyrok objął też karę za inny zarzut, bo na komputerze oskarżonego znaleziono dziecięcą pornografię.

Zobacz także

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP