Szóste przesłuchanie Birgfellnera. „Prawdopodobnie przekroczymy 50 godzin”

Mikołaj Pietraszewski
13.03.2019 10:46
Birgfellner
fot. Tomasz Jastrzębowski/Reporter

Austriacki biznesmen Gerald Birgfellner w środę ok. godz. 9.30 stawił się po raz szósty w warszawskiej prokuraturze okręgowej. „Dzisiaj prawdopodobnie przekroczymy 50 godzin przesłuchań” – zaznaczył pełnomocnik Austriaka mec. Roman Giertych.

Mec. Giertych przed wejściem do prokuratury wyraził przekonanie, że środowe przesłuchanie będzie ostatnim, w którym Birgfellner weźmie udział i zapowiedział, że spodziewa się wszczęcia śledztwa.

Giertych zapowiada odwołanie do prokuratora nadrzędnego

Pełnomocnik podkreślił też, że we wtorek minęło sześć tygodni od złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. „Jeżeli do jutra prokuratura nie rozpocznie śledztwa, nie wyda jakiejkolwiek decyzji, to będziemy korzystać z tych możliwości, które daje Kodeks postępowania karnego, odwołamy się do prokuratora nadrzędnego. Jeżeli ten nie zareaguje w ciągu najbliższych dni, to będziemy składać do sądu skargę na przewlekłość. Tak że czas minął” – zapowiedział. „Dzisiaj jest ostatnie przesłuchanie, w którym będziemy brać udział” – dodał mec. Giertych.

Zobacz także

Pytany o wtorkowe spotkanie z ambasadorem Austrii, mec. Giertych podkreślił, że ambasador zapewnił o tym, że „bardzo uważnie śledzi” sytuację związaną z przesłuchaniem Birgfellnera. Podkreślił, że rozmowa na ten temat była „bardzo miła”, mimo że możliwości ambasady w tej kwestii są „dość ograniczone”.

– Mamy do czynienia z człowiekiem, który zainwestował swoje pieniądze, zainwestował swój czas, zaciągnął wiele zobowiązań, który przeniósł się do Polski, który pracował bardzo ciężko przez rok, żeby na końcu usłyszeć: „idź pan do sądu, nic panu nie zapłacimy”, mimo że miał pisemne pełnomocnictwa, miał umowę podpisaną, miał obietnice składane, że będzie mu wszystko zapłacone. Jeśli to nie jest oszustwo, to co jest oszustwem w Polsce? – pytał Giertych. Jak dodał, „mamy prawo oczekiwać, że będzie to po prostu normalnie zbadane”.

Przesłuchania Birgfellnera

Wcześniej prokuratura przesłuchiwała Birgfellnera 11, 13 i 28 lutego oraz 1 i 11 marca. Wydano też postanowienie o nałożeniu na Birgfellnera dwóch kar porządkowych po 3 tys. zł za niestawienie się na przesłuchaniach zaplanowanych na 21 i 22 lutego. Nie wiadomo, jak długo potrwa środowe przesłuchanie.

Zobacz także

– Oczywiście, że (Birgfellner – PAP) jest już zmęczony, dzisiaj przekroczymy 50 godzin, prawdopodobnie, przesłuchań, to są okoliczności, które powodują, że każdy byłby w takiej sytuacji wyczerpany – powiedział mec. Giertych. Jak dodał, czas przesłuchania wydłuża konieczność tłumaczenia zeznań jego klienta, ale podkreślił, że niezależnie od tłumaczenia w przesłuchaniu często prokuratura powraca do tych samych wątków. Oprócz mec. Giertycha Birgfellnerowi towarzyszy w środę jego drugi pełnomocnik – mec. Jacek Dubois.

„Taśmy Kaczyńskiego”

Pod koniec stycznia „Gazeta Wyborcza” opublikowała zapisy i nagrania rozmowy z lipca 2018 r. m.in. prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z Birgfellnerem dotyczącej planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna. Złożone pod koniec stycznia w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS dotyczy braku zapłaty za złożone austriackiemu biznesmenowi zlecenie związane z przygotowaniami do tej budowy.

Zobacz także

W połowie lutego „Gazeta Wyborcza” podała, że Gerald Birgfellner zeznał w prokuraturze, iż Jarosław Kaczyński nakłonił go do wręczenia 50 tys. zł księdzu z rady fundacji, która jest właścicielem spółki Srebrna; chodziło o budowę drapaczy chmur w Warszawie.

Prokuratura oświadczała z kolei jeszcze w lutym, że czynności podejmowane przez Birgfellnera i jego adwokatów wskazują na dążenie do nieuzasadnionego wydłużenia czynności, co prowadzi do uniemożliwienia podjęcia przez prokuratora decyzji procesowych.

RadioZET.pl/PAP/MP