Giertych wyznaje skruchę za zorganizowanie imprezy. Pół Teleexpressu poświęcono jego zbrodniom

Redakcja
27.06.2017 11:42
Giertych wyznaje skruchę za zorganizowanie imprezy. Pół Teleexpressu poświęcono jego zbrodniom
fot. RadioZET.pl

Huczna impreza, którą zorganizował Roman Giertych, zakończyła się przyjazdem policji (którą według niektórych relacji mieli wezwać paparazzi). Wszczęto postępowanie, a sam Giertych na Facebooku wszystko komentuje żartem.

- Ja, Giertych Roman syn Macieja i Antoniny powalony brutalnymi faktami ujawnionymi dziś przez media (pół Teleexpressu poświęcono moim zbrodniom) postanowiłem ze skruchą przyznać się do winy i dokonać publicznej, dalszej autodenuncjacji. Tak, przyznaję, że w dniu 23 czerwca roku bieżącego dopuściłem się zorganizowania imprezy w moim ogrodzie. Impreza odbyła się w przededniu wigilii połowinek pomiędzy miesięcznicami - czytamy w facebookowym komentarzu Giertycha.

Jak opisuje, podczas przyjęcia nie było marszów patriotycznych, żałobnych ani pieśni wojskowych. Zamiast tego: "Tak, przyznaję, że w dniu 23 czerwca roku bieżącego dopuściłem się zorganizowania imprezy w moim ogrodzie. Impreza odbyła się w przededniu wigilii połowinek pomiędzy miesięcznicami" oraz serwowano alkohol.

Zobacz także

- Nikt go w prawdzie nie nadużył, ale zdaję sobie sprawę ze złego przykładu, który rozsiał się wobec okolicznej ludności znanej z tego, że o podobnych używkach dowiaduje się jedynie z reklam w TVP. Z jeszcze większym wstydem przyznaję, że podczas imprezy goście śpiewali "Sto lat", jakby nie wiedzieli, że tego typu życzenia w dobie obniżenia wieku emerytalnego są czystym przejawem braku propaństwowej postawy zachęcającym do nieodpowiedzialnego obciążania długim wiekiem ZUS-u - pisze Giertych.

Według informacji samego zainteresowanego, nikt podczas imprezy nie skandował "Jarosław, Jarosław", ani nie żądał ujawnienia żadnej ukrytej przez wrogów prawdy.

romangiertych-facebook

RadioZET.pl/pap/maal