Giertych o ugodzie z MON ws. dziewczynki, która straciła ojca w Smoleńsku: Myślę, że interweniował Kaczyński

Redakcja
03.10.2017 19:57
Giertych o ugodzie z MON ws. dziewczynki, która straciła ojca w Smoleńsku: Myślę, że interweniował Kaczyński

Roman Giertych był gościem Justyny Dżbik i Romana Osicy w "Popołudniu z Radiem ZET".

- Wzięty adwokat, reprezentujący m.in. Donalda Tuska - przedstawił gościa prowadzący

- Bardzo mi miło, że pan przewodniczący poprosił mnie o pomoc - uciął Giertych.

W programie rozmawiano m.in. o układzie, który zawarto z Ministerstwem Obrony Narodowej ws. pieniężnego zadośćuczynienia dla tzw. "97. ofiary katastrofy smoleńskiej", pięcioletniej dziewczynki, której ojciec - oficer BOR - stracił życie 10 kwietnia 2010 roku. Wcześniej dziecko nie otrzymało żadnej finansowej pomocy. Wszystko zmieniło się po tym, jak Giertych opublikował na Facebooku otwarty list do szefa PiS.

- Myślę, że interweniował Jarosław Kaczyński. Nie mogliśmy dogadać się z MON. Była twarda odpowiedź "nie". Nagle, po moim liście, wszystko się zmieniło. Sytuacja, w której dziecko traci ojca to zawsze tragedia. Po katastrofie wycofała się z życia. Do dzisiaj nie ma renty - powiedział Giertych. Jak wyjaśnił, dziewczynka otrzyma zadośćuczynienie takie, jak pozostałe rodziny ofiar smoleńskich. Teraz Giertych walczy o wsparcie rentowe.

RadioZET.pl/maal