Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Głosowała "na dwie ręce" za Morawieckiego. Teraz zrzekła się immunitetu

13.04.2018 17:36
xxx wiadomosci

Posłanka Małgorzata Zwiercan (WiS) zrzekła się immunitetu - chodzi o sprawę jej głosowania za innego posła. Oświadczenie w tej sprawie złożyła w sekretariacie marszałka Sejmu. Na kolejnym posiedzeniu sejmowa komisja regulaminowa sprawdzi formalną poprawność jej oświadczenia.

Immunitet fot. Andrzej Hulimka/East News

W piątej komisja regulaminowa spraw poselskich i immunitetowych miała zająć się wnioskiem warszawskiej prokuratury okręgowej o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej posłanki koła Wolni i Solidarni ws. głosowania za innego posła.

Posłanka potwierdza zrzeczenie się immunitetu

Przewodniczący komisji regulaminowej Włodzimierz Bernacki powiedział, że Zwiercan złożyła oświadczenie, w którym sama zrzekła się immunitetu.

- Na kolejnym posiedzeniu komisja zajmie się sprawdzeniem formalnym poprawności, ponieważ to oświadczenie zostało złożone do sekretariatu marszałka (Sejmu Marka) Kuchcińskiego - powiedział Bernacki. Jak dodał, następne posiedzenie komisji prawdopodobnie odbędzie się 11 maja.

Zwiercan potwierdziła w rozmowie z PAP, że zrzekła się immunitetu. - Tak, to prawda - powiedziała. - I pozostawiam to bez komentarza - dodała.

Głosowanie "na dwie ręce"

W październiku ub.r. do marszałka Sejmu trafił wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej posłanki Zwiercan w związku z głosowaniem w Sejmie z 14 kwietnia 2016 r. Zwiercan, wówczas posłanka klubu Kukiz'’15, zagłosowała za swojego ówczesnego klubowego kolegę –Kornela Morawieckiego, podczas głosowania nad wyborem sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

Po tym zdarzeniu została wykluczona z klubu Kukiz'15. Obecnie jest w kole poselskim Wolni i Solidarni - podobnie jak Kornel Morawiecki, który w kwietniu 2016 r. sam zrezygnował z członkostwa w klubie Kukiz'15.

Zwiercan i Morawiecki przyznali w rozmowie z dziennikarzami, że umówili się, iż posłanka w głosowaniu nad wyborem sędziego TK zagłosuje za swego kolegę. Posłanka Zwiercan pytana, czy głosowała "na dwie ręce" odpowiedziała: "z tego względu, że Kornel się źle poczuł i rozmawialiśmy wcześniej, tak się stało". Przyznała też, że „popełniła błąd”, ale „nie wiedziała, że to jest niezgodne z prawem”.

Morawiecki bronił koleżanki

Również Morawiecki potwierdził, że poprosił swą koleżankę o zagłosowanie za niego. - Prosiłem panią poseł, że muszę wyjść i żeby zagłosowała za mnie". Na uwagę, że takie postępowanie jest niedozwolone, Morawiecki odpowiedział: - Ja rozumiem, ale ja prosiłem. Później mówił też, że rozumie, iż takie zachowanie jak posłanki Zwiercam "jest niezgodne z prawem", ale było "zgodne z jego wolą"”.

Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa skierowała do prokuratury PO. Śledztwo wszczęto z art. 271, paragraf 1 Kk, zgodnie z którym „funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5".

RadioZET.pl/PAP/MP

Oceń