Zamknij

Policja zatrzymała mężczyznę, który śmiertelnie potrącił 4-latka

11.10.2021 18:11
Policja zatrzymała mężczyznę, który śmiertelnie potrącił 4-latka
fot. KWP Gorzów Wielkopolski

Policja zatrzymała 37-latka, który śmiertelnie potrącił w niedzielę 4-letniego chłopca. Mężczyzna uciekł pieszo z miejsca zdarzenia. W chwili wypadku dziecko znajdowało się na przejściu dla pieszych z ojcem.

Policja podała, że do tragedii doszło w niedzielę (10 października br.), przed godz. 18 na skrzyżowaniu ulic Armii Polskiej i 30 stycznia w Gorzowie Wielkopolskim. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że pojazdy marki bmw i chevrolet jechały w stronę ul. Łokietka.

Kierujący chevroletem chciał wyprzedzić bmw, które skręcało w lewo w ul. 30-go Stycznia. Doszło do zderzenia, w wyniku którego chevrolet zjechał na chodnik i śmiertelnie potrącił czterolatka na rowerze. Tuż obok był jego ojciec. Chwilę później kierowca chevroleta uciekł z miejsca zdarzenia. Kierowca BMW był trzeźwy.

Wypadek w Gorzowie Wielkopolskim. Sprawca zatrzymany

W poniedziałek po południu lubuska policja poinformowała o zatrzymaniu sprawcy śmiertelnego wypadku. 37-latek został ujęty "w wyniku działań operacyjnych" - podała na Twitterze policja. - Mężczyzna został zatrzymany w poniedziałek po południu na terenie Gorzowa. Niebawem podamy więcej informacji na ten temat - powiedział PAP Grzegorz Jaroszewicz z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wlkp.

Jak podał serwis Fakt.pl, świadkowie wypadku jako sprawcę wskazywali mieszkańca Gorzowa Wielkopolskiego, który testował auto z wypożyczalni. "Pojawiały się też głosy, że w momencie tragedii, kierowca sam miał wieźć małe dziecko. Gdy rozbił samochód (po uderzeniu w 4-latka, chevrolet camaro zatrzymał się dopiero na budynku) kierowca rzekomo zaczął uciekać razem z jakimś dzieckiem" - napisali dziennikarze Fakt.pl. Na lokalnych forach sugerowano, że "dziecko to miało zostać ukryte za drzwiami jednego z mieszkań w pobliskiej kamienicy".

RadioZET.pl/PAP/Fakt.pl