Pijana, w 6. miesiącu prowadziła auto. W pewnym momencie uderzyła w bariery

13.08.2019 12:18
Pijana 30-latka w ciąży
fot. Lubuska Policja

Policjanci z gorzowskiej drogówki udaremnili dalszą jazdę 30-letniej kobiecie w 6. miesiącu ciąży. Kierująca samochodem osobowym kobieta miała – ku zdziwieniu policjantów – 2,5 promila alkoholu w organizmie.

Jak tłumaczył we wtorek rzecznik prasowy KWP w Gorzowie Wlkp. nadkom. Marcin Maludy, do zdarzenia doszło w poniedziałek późnym popołudniem na trasie S3 na obwodnicy Gorzowa.

– Kierująca osobowym volkswagenem po ekwilibrystycznej jeździe uderzyła w bariery energochłonne. Jazda ta była daleka od optymalnej. Informację o takim stylu jazdy jednego z kierowców poruszających się drogą ekspresową od strony Szczecina otrzymał oficer dyżurny gorzowskiej komendy od innego zmotoryzowanego – podkreślił Maludy.

Zobacz także

Jak dodał, na miejsce od razu pojechali funkcjonariusze, a ich zdecydowana reakcja spowodowała, że kierująca nie miała zbyt wiele szans na spore oddalenie się z miejsca zgłoszenia. Kiedy policjanci drogówki przybyli na miejsce i zatrzymali auto, było ono uszkodzone i dymiło.

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku

– Za sterami siedziała kobieta w zaawansowanej ciąży. Nie kojarzyła w ogóle, że uderzyła wcześniej w bariery energochłonne. Policjanci, mimo sprzeciwu kobiety, wezwali pogotowanie ratunkowe, aby sprawdziło, czy zdrowiu jej i dziecka nic nie zagraża. Została przewieziona na badania. Jednak wcześniej wykonano te na zawartość alkoholu. Ku zdziwieniu policjantów dało ono wynik pozytywny. Okazało się, że kierująca miała 2,35 prom. w organizmie. Pobrano także krew do badań – podał Maludy.

Zobacz także

30-letniej kobiecie — mieszkance województwa zachodniopomorskiego — zostało zatrzymane prawo jazdy. Sąd może orzec wobec niej zakaz prowadzenia pojazdów na minimum trzy lata.

– Odpowiedzialność karna schodzi tu jednak na drugi plan. Zatrważająca jest ignorancja nie tylko fundamentalnych zasad bezpieczeństwa, ale przede wszystkim troski o siebie, innych kierowców oraz swoje dziecko. Prawo jazdy prędzej czy później się odzyska. Dziecka w wyniku poważnego wypadku, który mógł mieć miejsce, już nie. Tym razem los okazał się łaskawy. Uważajmy i myślmy – zaznaczył Maludy.

RadioZET.pl/PAP