Siemoniak o Macierewiczu: chyba coś pali

Katarzyna Mierzejewska
31.03.2017 11:08
Siemoniak o Macierewiczu: chyba coś pali
fot. Radio ZET

- Takim ludziom jak Macierewicz nie podaje się ręki - mówił piątkowy Gość Radia ZET Tomasz Siemoniak. Były szef resortu obrony narodowej uważa, że Antoni Macierewicz „zabiera ze sobą dowódców, by pokazać, że Andrzej Duda nic nie może”. Dlatego też rozmówca Konrada Piaseckiego nie przywiązuje wielkiej wagi do dzisiejszego spotkania Macierewicz-Duda. Ostre słowa i bojowy nastrój dopełniał niecodzienny strój wiceprzewodniczącego PO.

Tomasz Siemoniak uważa, że rząd pisze polską politykę alfabetem szaleństwa i chaosu, a Macierewicza nazywa najgorszym ministrem, którego jak najszybciej trzeba odwołać. Były szef MON przywołał sytuację z Black Hawkami, które minister obiecał w obecności Beaty Szydło. Do końca minionego roku do Polski miały dotrzeć 2 śmigłowce. Na razie wciąż czekamy.

Zagłosuj

Czy Macierewicz powinien podać się do dymisji?

Liczba głosów:

Decyzję o redukcji polskiej obecności w Eurokorpusie uważa za „fatalną, podjętą w złym momencie”.

Przyznaje, że na szczycie Europejskiej Partii Ludowej na Malcie notorycznie spotykał się z pytaniami w stylu: „Tomasz, co się w Polsce dzieje z wojskiem, z obroną, co to za dziwny minister, o co wam chodzi”.

Siemoniak jest sceptyczny w stosunku do piątkowego spotkania szefa MON z prezydentem Andrzejem Dudą. - Ja nie wiem, co będą tam palili, zwłaszcza jeden z uczestników chyba coś pali czasami - odpowiedział pytany o to, czy panowie "wypalą fajkę pokoju".

Siemoniak odniósł się też do stłuczki z udziałem wiceministra obrony Bartosza Kownackiego, za którą członek rządu już przeprosił. Jego jazda na sygnale po Warszawie jest „skandalem”.

- Mam nadzieję , że ktoś uderzy pięścią w stół i to się skończy. Niech Kaczyński coś z tym zrobi, bo ci ludzie w końcu się pozabijają tak jeżdżąc! Niech grają w paintball w lesie i tam swoje deficyty kompensują – dodaje polityk. Premier przyjeżdżająca na „bombach” do prezesa PiS? Nie ma powodu, żeby pędziła na bombach. Prezes kocha, to poczeka – ostro komentuje Tomasz Siemoniak.

A o co chodzi z nietypową koszulką? Siemoniak określił tę część garderoby jako koszulkę bojową Chicago Bulls z czerwonym bykiem. Konrad Piasecki przypomniał, że byk jest symbolem hossy giełdowej. Czy także wzrostu poparcia dla PO?  - Niech to będzie dobry znak na piątek - skwitował Siemoniak. 

Całą rozmowę Konrada Piaseckiego możecie zobaczyć tutaj.

RadioZET.pl/KM