Zamknij

Kolejne próby sforsowania granicy. W ruch poszły rury i petardy. "Próbowano przecinać ogrodzenie"

30.11.2021 10:17
Granica
fot. Granica polsko-białoruska/Jakub Kamiński/East News (zdjęcie ilustracyjne)

Podczas dwóch prób siłowego przekroczenia granicy na terenie działania placówek Straży Granicznej w Mielniku i Szudziałowie w polskich funkcjonariuszy rzucano kamieniami i petardami, byli też oślepiani - poinformowała we wtorek rzecznik SG por. Anna Michalska. Nagranie z incydentu na granicy opublikowało także MON. 

Granica polsko-białoruska wciąż jest miejscem eskalacji kryzysu migracyjnego. Od trzech tygodni znajduje się tam od kilkuset do kilku tysięcy migrantów, którzy pilnowani oraz prowokowani przez białoruskie służby próbują siłowo przekroczyć granicę, co udaremniane jest przez polskie służby. 

Rzeczniczka  Straży Granicznej ppor. Anna Michalska poinformowała w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że w poniedziałek miały miejsce 134 próby przekroczenia granicy, wydano też 33 postanowienia o opuszczeniu terytorium RP. Podała przy tym, że granicę próbowały sforsować dwie agresywne grupy migrantów.

Kolejne próby sforsowania granicy polsko-białoruskiej. W ruch poszły kamienie i petardy

Do pierwszego zdarzenia doszło w poniedziałek ok. godz. 18 na odcinku chronionym przez placówkę SG w Mielniku, gdzie grupa 70 osób próbowała przejść do Polski. Michalska mówiła, że w stronę służb rzucane były kamienie, a żołnierze byli oślepiani. Dodała, że były tam też obecne osoby w mundurach, które rzucały kamieniami. - Do Polski przeszło 58 osób na odległość kilku metrów - przekazała Michalska, uściślając, że w tej grupie było 52 Irakijczyków i sześciu Turków i że wszystkie osoby zostały "doprowadzone do linii granicy".

Drugie zdarzenie miało miejsce we wtorek ok. 2:30 na terenie działania placówki SG w Szudziałowie. Michalska mówiła, że grupa była "kilkuosobowa, ale bardzo agresywna". W stronę polskich służb rzucano najpierw kamienie i rury z ogrodzenia po białoruskiej stronie, oślepiano, a następnie rzucano petardami. Straż Graniczna opublikowała w mediach społecznościowych nagranie  z monitoringu, które uchwyciło ten moment:

Michalska powiedziała również, że przy tym zdarzeniu były próby poprzecinania tzw. concertiny. - Zauważyliśmy też jedną osobę, to prawdopodobnie był żołnierz białoruski, który próbował przecinać ogrodzenie - dodała. Ostatecznie nikt w tych zdarzeniach nie ucierpiał. Od początku roku Straż Graniczna zanotowała już niemal 40 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Najwięcej, bo ponad 17 tys. prób zanotowano w październiku.

Z kolei Ministerstwo Obrony Narodowej opublikowało na Twitterze film, na którym widać jak zza zasieków ktoś oślepia polskich funkcjonariuszy i żołnierzy zielonym laserem, w stronę których rzucane są także różne przedmioty.

Film opatrzony jest komentarzem: "Z takimi sytuacjami polscy żołnierze i funkcjonariusze muszą mierzyć się niemal każdego dnia. Wczoraj nasze służby zostały po raz kolejny obrzucone kamieniami przez Białorusinów. Sytuacja miała miejsce w pobliżu miejscowości Tokary" - napisało MON.

Stan wyjątkowy przy granicy z Białorusią

Przypomnijmy, że od 2 września w związku z kryzysem migracyjnym w przygranicznym pasie z Białorusią w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego obowiązuje stan wyjątkowy. Został on wprowadzony na 30 dni na mocy wydanego na wniosek Rady Ministrów rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy. Sejm zgodził się na przedłużenie stanu wyjątkowego o kolejne 60 dni.

Do połowy przyszłego roku, na mocy specustawy, na odcinku granicy z Białorusią stanie stalowy płot zwieńczony drutem kolczastym i wzbogacony o urządzenia elektroniczne. Zapora o długości 180 km i 5,5 m wysokości powstanie na Podlasiu. Wzdłuż granicy zamontowane będą czujniki ruchu, kamery dzienne i nocne. Na Lubelszczyźnie naturalną zaporą jest Bug.

RadioZET.pl/PAP (S. Wieczeryńska)/Twitter