Aktywiści biwakują na dźwigu. Trwa kolejny dzień akcji Greenpeace

12.09.2019 09:52
Greenpeace Polska
fot. Greenpeace Polska

10 aktywistów i aktywistek spędziło noc na dźwigach w terminalu węglowym portu w Gdańsku. Ekolodzy po raz kolejny wezwali polski rząd do ogłoszenia planu odejścia od węgla do 2030 roku. Protest trwa już czwarty dzień.

Trwa kolejny, czwarty już dzień protestu aktywistów Greenpeace w Gdańsku. W środę rano ekolodzy wspięli się na portowe dźwigi, rozwiesili transparenty "Polska bez węgla" i zablokowali rozładunek węgla. Tam też – w specjalnym namiocie - spędzili noc.

Kilkanaście godzin wcześniej z dźwigów po akcji mediacyjnej i działaniach policji zeszło 18 osób.  Wszyscy zostali zatrzymani. Wkrótce mają złożyć wyjaśnienia. Policja wciąż jest na miejscu i kontynuuje akcję mediacyjną w stosunku do pozostałych osób na żurawiach.

Pokojowy protest ekologów trwa już czwarty dzień. Aktywiści zaczęli protestować w poniedziałek wieczorem, malując na burcie statku węglowego ogromny napis „Węgiel stop”. W tym czasie żaglowiec Rainbow Warrior wpłynął do portu i rzucił kotwicę przy terminalu węglowym, wstrzymując import węgla do Polski.

Zobacz także

– Ponad trzy czwarte Polek i Polaków popiera postulat odejścia od węgla do 2030 roku. Nasze społeczeństwo, na co dzień tak podzielone, w tej kwestii jest zgodne - niezależnie od poglądów politycznych i partii, na które głosujemy, zdecydowana większość z nas chce Polski bez węgla oraz rozwoju czystych i bezpiecznych odnawialnych źródeł energii. Aktywiści i aktywistki, którzy protestują w gdańskim porcie, są głosem Polek i Polaków. Głosem, który muszą w końcu przestać ignorować – mówi Paweł Szypulski, dyrektor programowy Greenpeace Polska.

Zobacz także

RadioZET.pl