Zgwałcił 6-letnią wnuczkę, opuścił areszt przed czasem. Dlaczego?

22.11.2019 12:35
Gwałt
fot. Pixabay.com

Przed czasem opuścił więzienie Jerzy J. – pedofil, który molestował swoją 6-letnią wnuczkę – pisze „Gazeta Wrocławska”. Powód? Skazany nie złamał regulaminu w areszcie. Z decyzją nie zgodził się prokurator generalny, który wniósł kasację zaskarżając decyzję sądu.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Pedofil wychodzi na wolność przed końcem wyroku. Tak orzekł Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, skracając karę więzienia dla Jerzego J. do sześciu lat. To oznaczałoby, że skazany wyjdzie za kraty pod koniec stycznia 2021 roku.

Zobacz także

Okazało się, że J. może liczyć na jeszcze większą przychylność wymiaru sprawiedliwości. J. został właśnie warunkowo zwolniony. Wyszedł na wolność, wrócił do rodzinnego Strzegomia. Jak podają lokalne media na decyzję sędziów wpłynęło pozytywne sprawowanie się więźnia.

Zgwałcił wnuczkę, oprawców było więcej

J. odbywał karę za gwałt na 6-letniej wnuczce, która przebywała pod jego opieką w rodzinie zastępczej. Dorosła dziś Martyna już wcześniej przechodziła piekło będąc molestowaną przez ojca. W gronie molestujących dziewczynkę był też jej dwa lata starszy brat.

Zobacz także

Sprawa wyszła na jaw po latach. Jak podaje serwis Sycow.naszemiasto.pl po pobytach w kolejnych rodzinach zastępczych dziewczynka odważyła się opowiedzieć koszmarne historie.

Prokurator Generalny zaskarżył wyrok. "Kłóci się z poczuciem sprawiedliwości"

Z decyzją sądu apelacyjnego nie zgodził się prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Po wyroku skracającym karę więzienia wniósł kasację do Sądu Najwyższego, uzasadniając ją m. in. tym, że mężczyzna wrócił w miejsce, w którym mieszkają jego wnuki.  Samą decyzję uznał za "kłócącą się ze społecznym poczuciem sprawiedliwości".

Zobacz także

Jerzy J. został skazany za gwałt na wnuczce i kazirodztwo w 2015 roku. Sąd Okręgowy w Świdnicy uznał skalę jego win orzekając 8 lat więzienia. Ma też pięcioletni zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną po opuszczeniu zakładu karnego.

RadioZET.pl/Gazeta Wrocławska/Sycow.naszemiasto.pl