Beacie Szydło grozi Trybunał Stanu? Opublikowano ważny dokument [WIDEO]

Katarzyna Mierzejewska
30.11.2017 15:24
Beacie Szydło grozi Trybunał Stanu? Opublikowano ważny dokument [WIDEO]
fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Beata Szydło miała osobiście wydać polecenie o niepublikowaniu wyroków Trybunału Konstytucyjnego. Tak wynika z dokumentów opublikowanych przez Helińską Fundację Praw Człowieka. 

Marcin Szwed, prawnik z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, opublikował na Twitterze link do dokumentów z postępowania karnego w sprawie odmowy publikacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Są wśród nich m.in. postanowienie o umorzeniu oraz protokoły przesłuchań świadków, w tym szefowej KPRM Beaty Kempy oraz dyrektor Rządowego Centrum Legislacji Jolanty Rusiniak. Podczas przesłuchania Rusiniak powiedziała wprost, że polecenie, by nie publikować wyroku TK, otrzymała bezpośrednio od premier Beaty Szydło - czytamy w publikacji.

- Dnia 9 marca 2016 r. Trybunał Konstytucyjny procedował w sprawie ustawy o zmianie Ustawy o Trybunale Konstytucyjnym i tego dnia do Rządowego Centrum Legislacji wpłynęło to orzeczenie. To była sprawa głośna, medialna, budząca liczne kontrowersje - mówiła szefowa Rządowego Centrum Legislacji Jolanta Rusiniak.

- Tego dnia osobiście rozmawiałam z prezesem Rady Ministrów, panią Beatą Szydło i podczas tej rozmowy pani premier poleciła mi, abym nie kierowała sprawy do zredagowania i ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Polecenie takie od pani premier otrzymywałam każdorazowo, przy okazji wydania przez Trybunał Konstytucyjny kolejnych orzeczeń, aż do 16 sierpnia 2016 roku. Można zatem powiedzieć, że w okresie od 9 marca 2016 r. do 16 sierpnia 2016 r. pani premier przejęła osobiście kompetencję zawiązaną z wyrażeniem dyspozycji o skierowaniu orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego do publikacji - mówiła podczas zeznań. 

Do tych informacji odniósł się w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie Tomasz Siemoniak (PO).

- Dziwię się bardzo, że prokuratura nie przesłuchała premier Beaty Szydło w tej sprawie, skoro różne osoby zeznały, że to osobiście Beata Szydło podjęła takie decyzje. Bardzo dobrze, że ujawnia się te fakty, one rzucają nowe światło na te kwestie. Oznacza to, że te haniebne decyzje, łamiące konstytucję, zapadały na najwyższym szczeblu - powiedział Siemoniak.

Do sprawy odniosła się też w czwartek szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer, która oceniła, że premier Szydło powinna stanąć przed Trybunałem Stanu za to, że zakazała publikacji orzeczeń TK.

Całe śledztwo dotyczyło nieopublikowania wyroku TK z 9 marca 2016 roku. Wyrok Trybunału dotyczył nowelizacji ustawy o TK autorstwa PiS. Umorzono je na początku 2017 roku. 

RadioZET.pl/Onet.pl, Gazeta.pl/KM