Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Kowalczyk: średnia pensja 10 tys. miesięcznie? To możliwe w ciągu 8-10 lat

30.03.2017 12:25
xxx wiadomosci

Henryk Kowalczyk broni decyzji PIS o obniżeniu wieku emerytalnego. - Gdy Platforma Obywatelska podwyższała wiek emerytalny, to dziura budżetowa także wynosiła 50 miliardów złotych - mówił Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów, który był Gościem Radia ZET w czwartek. Jego zdaniem ruch z podwyższeniem wieku nie spowodował, że deficyt się zmniejszył. 

Kowalczyk: średnia pensja 10 tys. miesięcznie? To możliwe w ciągu 8-10 lat fot. East News

Biorąc pod lupę tylko wypowiedź o tym, że dziura budżetowa w momencie podnoszenia wieku emerytalnego była ogromna - minister ma rację.

Zagłosuj

Cz Polska powinna wejść do strefy euro?

Fakty i wyliczenia pokazują jednak, że decyzja o wydłużeniu lat pracy zdecydowanie spowolniła jej rozrost. Czyli gdyby nie reforma PO, dziś mielibyśmy o wiele większą dziurę budżetową.

Liczby pokazują, że demografia ma fundamentalne znaczenie dla dziury w budżecie. Obecnie mamy 16 milionów etatów i 7 milionów emerytów - czyli na jednego emeryta pracują dwie osoby. Jak zestawimy liczby z rocznika statystycznego urodzeń z 2005 i dzisiejszych 40-latków to okaże się, że w 2050 roku w Polsce jeden zatrudniony będzie pracował na dwóch emerytów. Siły nie ma i strach pomyśleć, jak będzie wtedy wyglądać dług publiczny.

"Stłuczki były, są i będą"

W rozmowie z Konradem Piaseckim było słychać, że Kowalczyk bagatelizuje ostatnia stłuczkę rządowej limuzyny z wiceszefem MON Bartoszem Kownackim. Rządowe bmw wjechało na czerwonym świetle na skrzyżowanie i zderzyło się z prawidłowo jadącym volvo. Kierowca ministra dostał mandat.

- Stłuczki zawsze były, są i będą. Na tyle przejechanych kilometrów to nic takiego - argumentował czwartkowy Gość Radia ZET. Przypomniał, że każdego tygodnia w zdarzeniach drogowych giną setki osób, a samochody kolumn rządowych nie są "bardziej wydajne" w wypadkach od aut obywateli. 

Wschodnia flanka priorytetem

Minister Kowalczyk nie skrytykował decyzji Antoniego Macierewicza o "stopniowej redukcji" polskiego zaangażowania w Eurokorpusie. Uważa, że największe zagrożenie może przybyć zza naszej wschodniej granicy i to właśnie tam powinniśmy skoncentrować swój potencjał wojskowy.

Niższe podatki dla przedsiębiorców?

Henryk Kowalczyk przyznaje, że stawki podatków dla przedsiębiorców powinny być dostosowane do ich zarobków. Uważa, że optymalną stawką byłoby 500-600 złotych, która rosłaby wraz z dochodem. Minister nie protestowałby też przeciwko zniesieniu tzw. podatku Belki.

Kiedy wprowadzimy Euro?

Henryk Kowalczyk uważa, że pośpiech jest złym doradcą jeśli chodzi o przyjęcie wspólnej walu

- Gdybyśmy teraz dołączyli do grona państw strefy euro i uzyskali dostęp do tanich kredytów, mając obecną (a więc słabszą od nich przyp. red.) siłę nabywczą - Polskę dotknęłyby te same problemy, z którymi boryka się Grecja - mówi Kowalczyk. Minister uważa, że powinniśmy poczekać do momentu aż średnia pensja w Polsce będzie wynosiła 10 tysięcy miesięcznie. Jego zdaniem jest to możliwe w ciągu 8-10 lat.

RadioZET.pl/ro, KM

Oceń